Spis treści
Najnowsza odsłona youtubowego cyklu Filipa Chajzera i jego małżonki obfitowała w zaskakujące wyznania. Twórcy postanowili zatytułować odcinek hasłem nawiązującym do popularnego amerykańskiego reality show, co miało przyciągnąć uwagę widzów i zwiastować solidną dawkę prywatnych ciekawostek.
Jak u Kardashianów. Chajzerowie opowiadają o swoim życiu
Tytułowe porównanie do słynnej za oceanem rodziny, która zbiła fortunę na ujawnianiu intymnych szczegółów swojego życia, sugeruje, że Bianka i Filip Chajzerowie chcą pójść podobną, celebrycką drogą. Podczas rozmowy dziennikarz zdradził swój nietypowy nawyk – uwielbia niespodziewanie kontaktować się z różnymi osobami. Okazało się też, że w jego życiu jest jedna, wyjątkowa kobieta, z którą rozmawia kilkukrotnie w ciągu każdego dnia.
Czytaj też: Basia Kurdej-Szatan pokazuje duży brzuszek i wyznaje: "Kochałam być w ciąży"
Ja tak mam, szczególnie jak stoję w korku na głośnomówiącym...
Filip Chajzer uwielbia rozmawiać przez telefon
Bianka Chajzer wyraziła zaniepokojenie faktem, że postronne osoby mogłyby usłyszeć takie głośnomówiące rozmowy. Jej mąż szybko ją jednak uspokoił, zapewniając, że w samochodzie towarzyszy mu zazwyczaj wyłącznie pies. Następnie prezenter wyjawił tożsamość osoby, z którą tak chętnie i często konwersuje.
To takie miłe jest, ja też lubię, jak ktoś po prostu bezinteresownie do mnie zadzwoni zapytać, co u mnie i opowiedzieć co u niego. Z mamą w ogóle robię to codziennie, a nawet po kilka razy dziennie.
Telefon do matki w kryzysowej sytuacji
To właśnie do matki prezenter zwrócił się o wsparcie, gdy jego niefortunne próby napraw hydraulicznych zakończyły się zalaniem mieszkania. Żona Zygmunta Chajzera znalazła jednak pozytywny aspekt tej sytuacji, tłumacząc synowi, że woda symbolizuje oczyszczenie. Ten nietypowy incydent zbiegł się w czasie z pierwszą, poważną awanturą młodej pary.
Nie przegap: Krzysztof Gojdź ujawnił, z kim dzieli życie. To wyznanie może zaskoczyć