Wisła Kraków walczy o wyjazdowe przełamanie. Czy Mariusz Jop pokona Widzew Łódź?

Trener Wisły Kraków, Mariusz Jop, liczy na pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w obecnym sezonie piłkarskiej Ekstraklasy. W piątkowym meczu krakowianie zmierzą się z drużyną Widzew Łódź, która również szuka formy pod wodzą nowego szkoleniowca i znajduje się pod dużą presją.

Trener Mariusz Jop obserwujący zmagania piłkarzy na boisku. O meczu Wisły Kraków z Widzewem Łódź przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Trener stojący tyłem do widza obserwuje piłkarzy walczących o piłkę na boisku podczas meczu.

Trudne wyjazdy i kontrowersje sędziowskie

Wisła Kraków w pięciu dotychczasowych meczach wyjazdowych nie odniosła żadnego zwycięstwa, notując dwa remisy i trzy porażki. W ostatnim niedzielnym spotkaniu uległa w Warszawie miejscowej Legii 0:2, co było pierwszym meczem w tym sezonie bez zdobytej bramki dla krakowian. Spotkanie to wzbudziło wiele emocji ze względu na niekorzystne dla gości decyzje sędziego Damiana Sylwestrzaka.

Szkoleniowiec krakowian odniósł się do tłumaczeń arbitra, który bronił swojej decyzji o braku rzutu karnego po faulu na Bartoszu Kapustce i zbagatelizował błędnie przyznany aut, po którym padła pierwsza bramka dla Legii. Mariusz Jop stanowczo zaznaczył, że błędy sędziowskie są rzeczą ludzką, ale należy potrafić się do nich otwarcie przyznać, zamiast iść w zaparte wbrew przytłaczającej większości opinii ekspertów.

"Łatwiej jest przyjąć komunikat, że popełniłem błąd, bo to jest ludzkie i każdy popełnia błędy, a nie iść w zaparte na zasadzie „jak cię złapią na kradzieży za rękę, to mów, że to nie twoja ręka”" - skomentował.

Czy Widzew Łódź odzyska formę?

Piątkowy rywal Wisły, Widzew Łódź, zajmuje 13. miejsce w tabeli z dorobkiem zaledwie dziewięciu punktów. Niedawna zmiana trenera, w wyniku której Aleksandara Vukovica zastąpił Mateusz Stolarski, nie przyniosła na razie oczekiwanej poprawy wyników, gdyż łodzianie zanotowali z nim dwa remisy, a ostatnio ulegli Piastowi Gliwice 1:2. Według trenera Jopa rywale przystąpią do meczu pod dużą presją, ale z mocnym nastawieniem ofensywnym.

Trener Wisły wskazuje, że problemy jego drużyny na wyjazdach wynikają głównie ze słabszej skuteczności oraz konieczności radzenia sobie z żywiołowym dopingiem kibiców gospodarzy. Piątkowy mecz w Łodzi pomiędzy Widzewem i Wisłą rozpocznie się o godzinie 20.30 i ma być idealną okazją na pokazanie pełnego potencjału zawodników "Białej Gwiazdy".

"Po prostu my musimy nauczyć się radzić z taką dodatkową presją. Oczywiście liczę, że już to najbliższe spotkanie pokaże nasze lepsze oblicze i wrócimy z Łodzi z punktami" - zapowiedział.

ROLKI