Spis treści
Miłość w rytmie zespołu Bemibem
Choć ostatnio media obiegły smutne wieści o pożegnaniu Ryszarda Sibilskiego, z którym Ewa Bem spędziła niemal pół wieku, to historia jej sercowych wyborów sięga znacznie głębiej. Zanim piosenkarka stworzyła ten nierozerwalny duet z drugim mężem, jej serce skradł Tadeusz Gogosz. To postać doskonale znana fanom brzmień z lat 70. – muzyk współtworzył takie formacje jak Szwagry czy Dżamble. Kiedy 19-letnia Ewa dołączyła do grupy Bemibem, strzała amora trafiła ją niemal natychmiast.
Mimo że brat artystki i koledzy z zespołu starali się ostudzić zapał nastolatki i chronić ją przed starszym o sześć lat basistą, uczucie okazało się silniejsze. Para stanęła na ślubnym kobiercu, a niedługo potem zapadła decyzja o emigracji. Młodzi małżonkowie postanowili poszukać szczęścia na północy Europy.
Zobacz również: Ewa Bem wspomina zmarłego Stanisława Soykę. "Był mi bardzo, bardzo bliski"
"Chciał rozwinąć skrzydła za granicą. Pojechaliśmy do Skandynawii. Ze trzy lata graliśmy z Tadziem na kontraktach" - mówiła Ewa Bem w rozmowie z „Dobrym Tygodniem”.
Norweski chłód i powrót do korzeni
Scandynawskie krajobrazy nie ukoiły tęsknoty artystki za domem. Ewa Bem nie czuła się tam dobrze, a bariera językowa i inna kultura tylko pogłębiały ten stan. Kiedy okazało się, że rodzina się powiększy, wokalistka zaczęła marzyć o powrocie nad Wisłę. Tadeusz miał jednak zupełnie inny plan na życie. Różnica zdań okazała się nie do przeskoczenia, a wizja przyszłości obu małżonków rozjechała się w dwóch różnych kierunkach.
"Małżeństwo to sztuka kompromisu. Nam nie udało się go osiągnąć" - stwierdziła gorzko Bem w „Vivie!”.
Decyzja była bolesna, ale ostateczna. Gdy mąż odmówił powrotu, piosenkarka spakowała walizki i zabrała kilkumiesięczną Pamelę do Polski. Dla Ewy Bem, która ceniła wartości rodzinne, rozpad małżeństwa był osobistą porażką. Nie chciała fundować córce życia na walizkach ani dzieciństwa bez ojca, ale tęsknota za krajem zwyciężyła.
"Spakowała się, zabrała małą i rozgoryczona wyjechała. To był dla niej prawdziwy cios. Nie chciała, aby jej dziecko dorastało bez ojca, ale nie chciała też, by było odcięte od korzeni" - mówili w „Dobrym Tygodniu” znajomi artystki.
Dwa lata po śmierci córki
Losy byłych małżonków potoczyły się zupełnie inaczej. Ewa odnalazła szczęście i stabilizację u boku Ryszarda Sibilskiego, który stał się dla małej Pameli drugim tatą. Tadeusz Gogosz natomiast nigdy nie wrócił na stałe do Polski. Zmienił branżę, ukończył studia inżynierskie, a jesień życia spędził w słonecznej Hiszpanii. Zmarł we wrześniu 2019 roku. Co poruszające, jego odejście nastąpiło dokładnie dwa lata po śmierci jego córki Pameli. Został pochowany na cmentarzu w Krakowie.
Zobacz również: Ewa Bem pokazała córkę. Tak dziś wygląda Gabi. Podobna do znanej mamy?