Wnuczka Grzegorza Laty wygrała z nowotworem. Opowiedziała o piekle choroby

2026-02-23 12:28

Weronika Lato, wnuczka legendarnego reprezentanta Polski, musiała zmierzyć się z przerażającą diagnozą. Złośliwy guz miednicy postawił pod znakiem zapytania nie tylko jej karierę sportową, ale i całą przyszłość. O swojej traumie i zwycięskiej walce opowiedziała przy okazji premiery filmu dokumentalnego, zdradzając kulisy najtrudniejszych chwil.

Weronika Lato to utytułowana sportsmenka, mająca na koncie mistrzostwo Polski instruktorów windsurfingu oraz liczne sukcesy w tańcach latynoamerykańskich. Prywatnie jest wnuczką słynnego piłkarza, Grzegorza Laty. Jej dynamiczne życie wyhamowało w jednej chwili, gdy lekarze postawili diagnozę: złośliwy nowotwór miednicy. Aktywna dziewczyna znalazła się w sytuacji granicznej, a o szczegółach tej nierównej walki postanowiła opowiedzieć publicznie.

Kamila Sellier nie wraca do Polski. Lekarze podjęli ważną decyzję w sprawie zdrowia łyżwiarki

Weronika Lato o piekle walki z rakiem

O swoich przeżyciach 26-latka mówiła w studiu „Dzień Dobry TVN”.

„Na początku w ogóle do mnie nie docierało to, co się wydarzyło. Po prostu wypierałam myśli, że jestem chora. Było ciężko bardzo. Pamiętam ten dzień, kiedy w gabinecie lekarza z mamą byłyśmy i lekarz powiedział, że nigdy nie wrócę do sportu albo na pewno nie w stu procentach, obszerna resekcja kości miednicy, jakaś deformacja. Ja wtedy powiedziałam wprost, że wolę umrzeć, niż poddać się tej operacji, bo nie pozwolę sobie na to, żeby ktoś odebrał mi najważniejszą rzecz, którą wtedy dla mnie był windsurfing”

Historia jej zmagań oraz powrotu do sprawności została uwieczniona w filmie dokumentalnym zatytułowanym „Reborn on Water - The Second Life”. Oficjalna premiera produkcji odbyła się 13 lutego, a Weronika Lato dzieli się w niej wstrząsającymi wspomnieniami z okresu leczenia.

„Na początku ja nie byłam w stanie w ogóle funkcjonować. Leżałam na łóżku w bezruchu kompletnym. Nie potrafiłam się podnieść, nie potrafiłam obrócić się z boku na bok. Nie mogłam sama pójść do łazienki. Wszystkie codzienne czynności były niemożliwe. Ból był nie do opisania - jakby rozrywali żywcem całe moje ciało” - opowiadała w programie TVN.

Na szczęście najczarniejszy scenariusz się nie sprawdził. Dzięki determinacji i wsparciu bliskich, wnuczka gwiazdora futbolu wygrała walkę o życie i szybko wróciła do ukochanego windsurfingu. Doświadczenie to skłoniło ją do niesienia pomocy innym – wraz z bratem Sebastianem założyła fundację „Wygrać Życie” im. Weroniki Lato. Organizacja ma na celu wspieranie dzieci i młodych sportowców w powrocie do zdrowia. Słynny dziadek, król strzelców mundialu z 1974 roku, z pewnością pęka z dumy, patrząc na postawę swoich wnuków!