Kamila Sellier nie wraca do Polski. Lekarze podjęli ważną decyzję w sprawie zdrowia łyżwiarki

2026-02-23 12:17

To miał być sportowy sen, który zamienił się w walkę o zdrowie. Kamila Sellier, po makabrycznym wypadku na torze w Mediolanie, pozostaje pod opieką włoskich lekarzy. Mimo planowanego powrotu reprezentacji, 25-latka musi przejść dodatkowe badania. Sytuacja jest dynamiczna, a kluczowe okażą się najbliższe diagnozy.

Wypadek Kamili Sellier

i

Autor: AP/ Associated Press
  • Zimowe Igrzyska Olimpijskie stały się tłem dramatycznych wydarzeń z udziałem polskiej zawodniczki, Kamili Sellier.
  • Łyżwiarka doznała rozległych obrażeń twarzy po tym, jak podczas upadku uderzyła w nią łyżwa rywalki.
  • Po pilnej operacji Polka wciąż znajduje się pod opieką włoskiego personelu medycznego.
  • Najnowsze doniesienia w sprawie stanu zdrowia olimpijki budzą niepokój i wymuszają zmianę planów logistycznych.

Koszmar podczas ćwierćfinału

Do tragicznego zdarzenia doszło w trakcie rywalizacji na dystansie 1500 metrów. Podczas zaciętego biegu ćwierćfinałowego, niefortunny upadek sprawił, że ostrze łyżwy Amerykanki Kristen Santos-Griswold trafiło Polkę prosto w twarz. Obrażenia były na tyle poważne, że zakrwawioną zawodniczkę zniesiono z tafli na noszach, po czym natychmiast przetransportowano ją do szpitala.

Przeczytaj także: Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek odwiedzili Karola Nawrockiego. Tajemniczy prezent, są zdjęcia

Badania przeprowadzone w placówce medycznej potwierdziły uszkodzenie kości twarzy. Jeszcze tej samej nocy, z piątku na sobotę, łyżwiarka przeszła niezbędną operację. Mimo bólu i szoku, 25-latka zachowuje hart ducha, przekazując uspokajające wieści, że „ma się całkiem dobrze”.

Zmiana planów powrotnych

W niedzielę Sellier wykazała się niezwykłą dojrzałością, apelując do fanów o powstrzymanie się od obwiniania amerykańskiej zawodniczki za ten incydent. Niestety, proces rekonwalescencji wymaga dłuższego pobytu we Włoszech. Jak potwierdził Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego, reprezentantka nie znajdzie się na pokładzie samolotu powrotnego w poniedziałek.

„Czekamy na informacje od lekarza, ale już teraz wiemy, że na pewno nie przyleci dziś wieczorem” – przekazała PAP attache prasowa ekipy olimpijskiej Katarzyna Kochaniak-Roman.

Kacper Tomasiak, rozmowa "Super Expressu" ze srebrnym medalistą olimpijskim

Decyzja o pozostawieniu zawodniczki w szpitalu podyktowana jest koniecznością dalszej diagnostyki, szczególnie w obrębie oka. Szef polskiej misji olimpijskiej, Konrad Niedźwiedzki, wyjaśnił, że lekarze muszą ocenić, czy dotychczasowe procedury są wystarczające. Ewentualna kontynuacja leczenia we włoskiej placówce będzie uzależniona od wyników nadchodzących badań specjalistycznych. Kibice w kraju z napięciem oczekują na pomyślne wieści..

Zobacz też: 19-latek z kluczami do nowego mieszkania. Sponsor złamał dla niego żelazną zasadę

Radio ESKA Google News