Odszedł uwielbiany gwiazdor Hollywood
Świat filmu wstrzymał oddech. Agencja Associated Press przekazała tragiczną informację o śmierci Erica Dane'a. Aktor, który skradł serca widzów na całym świecie, zmarł w wieku 53 lat. Smutne doniesienia potwierdziła rodzina w rozmowie z magazynem "People". To był scenariusz, którego nikt nie chciał pisać – artysta odszedł 19 lutego. W tej ostatniej drodze towarzyszyli mu najbliżsi: była żona, dwie córki oraz grono przyjaciół.
"Z ciężkim sercem informujemy, że Eric Dane zmarł w czwartek po południu po dzielnej walce z ALS. Ostatnie dni spędził w otoczeniu bliskich przyjaciół, oddanej żony i dwóch pięknych córek, Billie i Georgii, które były dla niego całym światem" - poinformowała rodzina zmarłego.
Jeszcze niespełna rok temu Eric Dane podzielił się ze światem swoją diagnozą. Lekarze wykryli u niego stwardnienie zanikowe boczne (ALS). Mimo że choroba bezlitośnie postępowała, aktor nie zamierzał się poddawać. Zamiast wycofać się w cień, aktywnie działał na rzecz zwiększania świadomości o tym schorzeniu, stając się głosem tych, którzy cierpią w milczeniu.
Zobacz również: Nie żyje Tom Noonan. Aktor zmarł w wieku 74 lat
"W trakcie swojej walki z ALS Eric stał się zagorzałym orędownikiem świadomości i badań naukowych, zdeterminowanym, aby zmienić sytuację innych osób zmagających się z tą samą chorobą. Będzie nam go bardzo brakowało i zawsze będziemy go ciepło wspominać. Eric uwielbiał swoich fanów i był im niezmiernie wdzięczny za ogrom miłości i wsparcia, jakie otrzymał. Rodzina prosi o zachowanie prywatności w tym niezwykle trudnym dla niej czasie" - podkreślono w oświadczeniu.
Grał do samego końca
Aktor wspominał, że pierwsze niepokojące sygnały pojawiły się na początku 2024 roku. Zaczęło się niewinnie, od problemów z utrzymywaniem przedmiotów w dłoniach. Zanim postawiono właściwą diagnozę, lekarze podejrzewali inne schorzenia. Niestety, scenariusz życia okazał się brutalny, a stan zdrowia gwiazdora zaczął się pogarszać.
ALS postępowało w zastraszającym tempie. Już w czerwcu ubiegłego roku Eric Dane całkowicie stracił czucie w prawej ręce. Później pojawiły się trudności z mową, a od października musiał korzystać z wózka inwalidzkiego. Mimo tych przeciwności losu, wykazał się niezwykłym profesjonalizmem. Nie zrezygnował z pracy – jego ostatnią rolę mogliśmy oglądać w serialu "Brilliant Minds".
Zobacz również: Serialowy mąż żegna Bożenę Dykiel. Tak wyglądało ich ostatnie spotkanie