Spis treści
Edyta Bartosiewicz w żałobie po śmierci taty. Lawina kondolencji w sieci
Na początku tygodnia Edyta Bartosiewicz przekazała swoim sympatykom tragiczną informację. Wokalistka zamieściła w sieci zwięzły komunikat, w którym powiadomiła o odejściu taty.
Odszedł mój Tata. Kocham Cię, Staruszku, do zobaczenia! - napisała pogrążona w żałobie piosenkarka.
Pod postem błyskawicznie pojawiły się wyrazy współczucia płynące z całego kraju. Oprócz fanów, słowa otuchy przekazali również przedstawiciele polskiego show-biznesu. Wśród komentujących znaleźli się m.in. Kayah, Maria Peszek oraz Rafał Królikowski.
Zobacz również: Edyta Bartosiewicz straciła głos u szczytu sławy. Oto prawda o jej przerwie w karierze
Edyta Bartosiewicz: Od spektakularnego sukcesu do zniknięcia i wielkiego powrotu
Pod koniec XX wieku Edyta Bartosiewicz należała do ścisłej czołówki polskich artystów. Przeboje takie jak „Skłamałam”, „Jenny”, „Sen” i „Ostatni” znał niemal każdy. Piosenkarka zgarnęła aż pięć statuetek Fryderyka. Będąc u szczytu sławy, nagle wycofała się z życia publicznego, co wywołało falę spekulacji w mediach i wśród jej słuchaczy.
Przełom nastąpił w 2004 roku, kiedy nagrała wspólny utwór z Krzysztofem Krawczykiem. Kompozycja „Trudno tak (razem być nam ze sobą)” z miejsca podbiła listy przebojów, jednak gwiazda znów usunęła się w cień. Z czasem artystka wyznała, że powodem przerwy w karierze były poważne problemy z głosem.
Bartosiewicz przyznała, że przez długi czas nie potrafiła zdiagnozować przyczyny swoich dolegliwości i niemożności śpiewania na dotychczasowym poziomie. Ostatecznie wokalistka zdecydowała się poświęcić czas rodzinie i wychowywaniu syna, odkładając karierę muzyczną na dalszy plan.
Od dwóch lat wokalistka znów gości na polskiej scenie. Na przełomie lat 2024 i 2025 fani mogli uczestniczyć w jej jubileuszowej trasie koncertowej, uświetniającej 30. rocznicę premiery albumu „Sen”. Ponadto w sierpniu 2026 roku poinformowano, że Edyta Bartosiewicz zasili grono jurorów w programie „The Voice of Poland”.
Zobacz również: Bartosiewicz w poruszających słowach o magicznym pogrzebie Joanny Kołaczkowskiej. "Aż mnie ciarki przeszły"