Koniec głośnego małżeństwa w świecie tenisa. Elina Switolina podała nieoczekiwany powód rozstania

2026-10-19 11:23

Ukraińska tenisistka Elina Switolina i Francuz Gaël Monfils podjęli decyzję o zakończeniu swojego małżeństwa. Wielka rywalka Igi Świątek przekazała informację o rozstaniu w poniedziałek 19 października 2026 roku, publikując obszerny i niezwykle osobisty wpis na swoim profilu na Instagramie.

Uśmiechnięci Elina Switolina i Gaël Monfils robią sobie zdjęcie smartfonem. O ich rozstaniu przeczytasz na Eska.
Autor: Lionel Urman / SIPA/ East News

Słynny tenisowy duet spędził u swojego boku blisko osiem lat. Sportowcy stanęli na ślubnym kobiercu latem 2021 roku, z kolei kilkanaście miesięcy później na świat przyszła ich córka, Skai. W wydanym komunikacie Elina Switolina wyjaśniła, że jej małżeństwo z Gaelem Monfilsem rozpadło się ze względu na ogromny kryzys emocjonalny, który jest bezpośrednio spowodowany trwającym konfliktem zbrojnym na terytorium Ukrainy.

Francusko-ukraiński związek uchodził w sportowym środowisku za niezwykle zgrany i niemal wzorowy. Zakochani wielokrotnie występowali wspólnie podczas imprez, grali razem w turnieju miksta na US Open oraz bardzo otwarcie opowiadali o swoim życiu rodzinnym. Deklaracja o zakończeniu relacji zszokowała fanów, ponieważ jeszcze kilka tygodni wcześniej oboje publicznie manifestowali wzajemne przywiązanie i nic nie zwiastowało tak gwałtownych zmian w ich życiu prywatnym.

QUIZ: Rozpoznasz te tenisistki? Tylko najlepsi zgarną komplet punktów!
Pytanie 1 z 35
Tenisistka na tym zdjęciu to...
Aryna Sabalenka

Elina Switolina zdradza szczegóły kryzysu. Wojna zniszczyła jej spokój

W swoim oświadczeniu na Instagramie Elina Switolina przyznała, że dramatyczne wydarzenia w jej ojczyźnie odcisnęły potężne piętno na jej psychice. Doprowadziło to do bezsennych nocy, ciągłego niepokoju oraz paraliżującego uczucia, że traci kontrolę nad samą sobą. Kryzys przybrał na sile tak bardzo, że w ubiegłym sezonie zawodniczka musiała całkowicie zrezygnować z rywalizacji na korcie. Choć mąż przez cały czas starał się otaczać ją opieką, Switolina dosadnie zaznaczyła, że pewnych wewnętrznych zmagań nie można przezwyciężyć wyłącznie za sprawą cudzej miłości.

„To najtrudniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek musiałam się podzielić. Wszyscy wiedzą, jak wiele Ukraina dla mnie znaczy. Rzadko mówiłam o tym, co wojna zrobiła ze mną wewnątrz. W zeszłym roku powiedziałam, że potrzebuję odejść od kortu, bo nie byłam w odpowiednim stanie emocjonalnym. Dziś chcę otworzyć się trochę bardziej. Tego, czego nie widzieliście, to bezsenne noce, wątpliwości i poczucie, że powoli tracę siebie. Gaël widział to wszystko. Nigdy nie puścił mojej ręki. Walczyliśmy z tym razem przez długi czas, z całych sił. Ale niektóre bitwy toczą się głęboko w was, i żadna ilość miłości od kogoś innego nie może ich za was wygrać. Z czasem zrozumiałam, że muszę odnaleźć drogę do samej siebie i że nie mogę tego zrobić w ramach naszego małżeństwa. To najtrudniejsza prawda, z jaką kiedykolwiek musiałam się zmierzyć, i najtrudniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek musiałam powiedzieć osobie, którą kocham. Gaël słuchał. Uszanował to, czego potrzebuję, z siłą i wdziękiem, których nigdy nie zapomnę. Gaël kochał mnie w największych radościach i w najciemniejszych chwilach, a ja kochałam go całym sercem. Razem zbudowaliśmy piękne życie i otrzymaliśmy najcenniejszy dar – naszą córkę Skai. Skai zawsze będzie na pierwszym miejscu. Nasze małżeństwo się kończy, ale nasza rodzina – nie. Zawsze będziemy jej rodzicami, ramię w ramię, na każdym etapie jej życia. Proszę, wiedzcie, że nie ma tu nikogo, kogo można by winić. Są tylko dwie osoby, które głęboko się kochały, i historia, która zmienia kształt. Prosimy o życzliwość i przestrzeń, której potrzebujemy, by się zagoić. Dziękuję za waszą miłość” - napisała Elina Switolina.

ROLKI