Doszło do spięcia w Sejmie! Doda: "Możemy przejść do meritum?"

2026-02-11 15:49

Doda, Małgorzata Rozenek-Majdan i Joanna Krupa spotkały się dziś w Sejmie, by zabrać głos w debacie dotyczącej ochrony zwierząt. W pewnym momencie doszło do spięcia. Doda zareagowała, gdy Rozenek-Majdan i Krupa weszły w zdanie posłowi Litewce, a na jej słowa z kolei odpowiedział prezes DIOZ. "Możemy przejść do meritum?" - dopytywała piosenkarka.

Doda, Małgorzata Rozenek-Majdan i Joanna Krupa w Sejmie

i

Autor: Anita Walczewska/ East News

Temat "patoschronisk" od tygodni rozgrzewa debatę publiczną. To w głównej mierze zasługa Dody, która zaangażowała się w pomoc schroniskom podczas siarczystych mrozów, a z czasem nagłośniła problem, o którym mówiło się od lat, jednak bez większego odzewu i radykalnych zmian. Determinacja artystki i umiejętne wykorzystanie ogromnych zasięgów w mediach społecznościowych przyniosły szybkie efekty, między innymi zamknięcie schroniska w Sobolewie oraz przekazanie placówki w Bytomiu pod zarząd gminy. Gwiazda spotkała się również z ministrem sprawiedliwości i prezydentem, przedstawiając swoje postulaty.

Doda spotkała się z prezydentem Nawrockim. "Jestem bardzo zadowolona"

Kontrowersyjne okazały się natomiast metody stosowane przez poszczególne fundacje, szczególnie podczas akcji zamykania schroniska w Sobolewie. W trakcie swoich przemów w Sejmie Małgorzata Rozenek-Majdan i Joanna Krupa postanowiły jednak podkreślić, jak ważne jest zaprzestanie ataków na organizacje prozwierzęce, które nasiliły się właśnie w ostatnim czasie.

Konieczne jest zaprzestanie ataków na organizacje i fundacje prozwierzęce. Organizacje społeczne nie tylko nagłaśniały problem od wielu lat, ale przede wszystkim wzięły na siebie realne obowiązki ochrony tych zwierząt. Organizowały ich zabezpieczenie, transport, leczenie i opiekę. Robiły to wtedy, kiedy państwo zawiodło. Państwo, które już z naszych środków pobrało pieniądze, a same robiły to, ponosząc konkretne koszty finansowe oraz osobiste - mówiła Małgorzata Rozenek-Majdan.

Poseł Litewka podkreślił, że jest ostatnią osobą, która uderzałaby w działania fundacji, jednak sprzeciwia się niektórym stosowanym przez nich praktykom, jak chociażby zbieranie funduszy przed dotarciem na miejsce akcji. To - jego zdaniem - może budzić wątpliwości wśród społeczeństwa. Stanowisko Litewki poparła Doda, nagradzając go brawami, a Małgorzata Rozenek-Majdan i Joanna Krupa reagowały pytaniami.

Wiem, jak to działa, fundacje muszą cały czas prosić o pieniądze. (...) Oni muszą być przygotowani [finansowo] na pomaganie zwierzętom i ludziom. Gdy ktoś siedzi w tym tyle lat, wie, jak działają fundacje. One potrzebują mieć pieniądze. Nie zazdroszczę, że mają miliony na koncie, tak pracują. Dla mnie jest najważniejsze, że robią coś dla zwierząt. (...) Proszę, zatrzymajcie ten hejt na fundacje. Ludzie już nie wpłacają - podkreśliła Krupa.

Sylwester z Dwojka doda

Rozenek-Majdan i Krupa przerwały Litewce. Doda zareagowała

Doda postanowiła zareagować. Wokalistka zasugerowała, że debata nie dotyczy funkcjonowania fundacji, a ochrony zwierząt, ganiąc próby przerywania wypowiedzi Litewki przez Rozenek-Majdan i Krupę.

Przepraszam, to jest komisja o zwierzętach czy o fundacji? Bo nie rozumiem. My tu bronimy praw zwierząt, a nie praw fundacji póki co. Możemy się skupić na meritum? Każdy z nas ma dużo spraw, każdy ma swoje zdanie. Może się ono różnić z opinią Joanny albo Małgorzaty, ale nie przerywajmy sobie. Nie róbmy jakiegoś ataku srok, tylko niech każdy wypowie swoje zdanie. Może w końcu dojdziemy do meritum, jak przez 30 lat się nie udało - zaznaczyła.

Na to wtrącił się prezes DIOZ, Konrad Kuźmiński.

Tylko proszę pamiętać, że system ochrony zwierząt w Polsce stoi na organizacjach ochrony zwierząt - dopowiedział.

Doda szybko odpowiedziała:

To się może okaże.

Emocji, jak widać, nie brakowało.