Doda kończy działania pomocowe dla schronisk. "Nie mogę dalej w tym zostać"

2026-01-26 12:23

W ostatnim tygodniu media w całym kraju rozpisywały się o akcji pomocowej dla schronisk, którą zainicjowała Doda. Piosenkarka nie tylko nagłaśniała nieprawidłowości w placówkach dla zwierząt, ale również aktywnie włączyła się w akcję ocieplania bud oraz "odbicia" zwierzaków ze schroniska w Sobolewie. Teraz jednak oznajmiła, iż musi zakończyć swoją działalność pomocową.

Doda to bezsprzecznie jedna z najbardziej rozpoznawalnych polskich gwiazd. Piosenkarka, która w polskim show-biznesie aktywnie działa od ponad dwóch dekad na koncie ma wiele sukcesów, ale również medialnych skandali. Tym razem wokalistka postanowiła wykorzystać swoją popularność do nagłośnienia sprawy schronisk dla psów oraz niezwykle ciężkich warunków, w jakich zwierzęta są przetrzymywane. Piosenkarka potrafiła nawet wznieść się ponad podziały i przy jednym stole zasiadła wraz z Małgorzatą Rozenek-Majdan, aby przedstawić sprawę w Sejmie.

Zobacz także: Doda o zamknięciu schroniska w Sobolewie. "Nie ma co świętować"

Doda | Wywiad Sylwester

Doda kończy aktywną działalność na rzecz schronisk

W styczniu 2026 roku, kiedy Polska skuta była siarczystymi mrozami, Doda nie tylko zachęcała do adopcji zwierząt przebywających w schroniskach, ale również ruszyła z pomocą do placówek. Wokalistka zaangażowała się osobiście w zakup ubrań dla psiaków, a także zajęła się ocieplaniem bud i kojców, w których zwierzęta przybywają. Szerokim echem odbiła się także akcja "odbicia" zwierząt ze schroniska "Happy Dog" w Sobolewie, gdzie psy przetrzymywane były w niezwykle złych warunkach bytowych. Teraz jednak artystka postanowiła zmniejszyć swoje aktywne zaangażowanie.

Dzisiaj spałam trzy godziny. To jest już tydzień, odkąd prawie w ogóle nie śpię. Sytuacje związane z pato-schroniskami, z wszystkimi informacjami i obrazami, jakie mnie uderzyły przez ostatnie dni, bardzo mnie psychicznie poturbowały i najnormalniej w świecie nie daje sobie już z tym rady. Jak wiecie, mam nerwicę lękową nabytą przez show-biznes, która uaktywnia mi się w wyniku permanentnego stresu - chyba to jest ten moment. Moi najbliżsi, kiedy rzuciłam wszystko - od trzech tygodni nie istnieje moja praca, życie zawodowe, zapytali się, gdzie będzie limit, kiedy powiem sobie dość. Obiecałam sobie wtedy, że jak zamknę, chociaż dwa pato-schroniska - i udało się - powiedziała Doda.

Piosenkarka wyjaśniła, że sytuacja z pomocą psom oraz walka z pato-schroniskami bardzo mocno wyczerpała ją psychicznie, gdyż jest osobą bardzo emocjonalną.

To jest dla mnie psychicznie nie do zniesienia, jestem zbyt emocjonalna. Dlatego ja się nie nadaję do polityki, bo ja bym każdemu po mordzie dała. Ja się trzęsę. Dlatego nie mogę dalej w tym zostać, bo mnie to spala od środka i zrobiłam wszystko, co umiałam. Oddałam całe swoje serce, ruszyłam kamień milowy i niech to idzie teraz lawiną, ale nie chcę dalej wgłębiać się, bo dostrzeganie coraz gorszych rzeczy doprowadzi mnie do katastrofy - wyjaśniła wokalistka.