Spis treści
Zbiórka funduszy na ratowanie zdrowia męża znanej polskiej aktorki zakończyła się pełnym powodzeniem. Danuta Stenka wspólnie z córkami poprosiła o wsparcie finansowe po tym, jak lekarze wykryli u jej męża i ojca dziewcząt, Janusza Grzelaka, agresywną postać szpiczaka plazmocytowego. Chociaż parametry medyczne są bardzo złe, eksperci widzą szansę w innowacyjnym leczeniu. Terapia jest jednak niezwykle kosztowna, a jej opłacenie stało się możliwe wyłącznie dzięki ogromnej hojności darczyńców w sieci.
Danuta Stenka zaapelował o wsparcie dla chorego męża
W obliczu choroby Danuta Stenka razem z córkami Pauliną oraz Wiktorią założyły zbiórkę w serwisie siepomaga.pl. Wieczorem 4 listopada artystka opublikowała w swoich mediach społecznościowych specjalne wideo, w którym bezpośrednio zwróciła się z prośbą o ratunek dla walczącego z chorobą małżonka.
- Są w życiu takie chwile, kiedy wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Liczy się tylko jedno – żeby ukochana osoba była obok i była zdrowa… Czasem jednak życie stawia nas w sytuacji, w której sami nie dajemy rady. Wtedy tak wiele znaczy pomoc drugiego człowieka - wyznała Danuta Stenka w opublikowanym nagraniu, wyrażając przy tym wdzięczność za dotychczasowe zaangażowanie i słowa wsparcia.
- To nie jest łatwe prosić o pomoc, uwierzcie. Jednak chodzi o człowieka, który był przy nas zawsze, kiedy go potrzebowałyśmy. Dlatego dziś prosimy o pomoc jako żona i córki - czytamy w słowach bliskich chorego w opisie na stronie internetowej zbiórki.
Zbiórka zakończona sukcesem. Zebrano 2 miliony złotych
Zastosowanie nowoczesnej metody leczenia Car-T Cell wiąże się z gigantycznym wydatkiem rzędu około 2 milionów złotych. Prośba wystosowana przez Danutę Stenkę i jej rodzinę wywołała jednak lawinową reakcję, dzięki czemu całą tę zawrotną sumę zgromadzono w zaledwie kilkanaście godzin. Już 5 listopada w południe licznik na stronie zbiórki przekroczył 100 procent zakładanego celu, osiągając niemal 2 miliony złotych z wpłat od przeszło 40 tysięcy darczyńców. Liczba ta nadal się powiększa, co dowodzi ogromnej mobilizacji internautów.
- Słowa nie są w stanie opisać, ile to dla nas znaczy. Kiedy zakładałyśmy zbiórkę, miałyśmy wątpliwości, nie wiedziałyśmy, czy się uda, bo kwota była ogromna. Ale zryw Waszych serc przerósł nasze najśmielsze oczekiwania! Dziękujemy, że staliście się częścią tej walki. Bez Was nie dałybyśmy rady. Z Wami - Janusz ma realną szansę na przeżycie - czytamy w słowach podziękowania.
Do akcji ratowania zdrowia mężczyzny przystąpili nie tylko internauci poruszeni apelem gwiazdy w sieci. W promocję zbiórki aktywnie włączyli się również przedstawiciele polskiego show-biznesu, którzy masowo udostępniali link do zrzutki, pisali komentarze i na różne inne okazywali wsparcie rodzinie Danuty Stenki. Teraz najważniejsze jest to, aby wymagający proces medyczny przyniósł oczekiwane rezultaty.
Zobacz też: Kim jest mąż Stenki? Dla niej porzucił scenę! Teraz ciężko choruje