Spis treści
Danuta Stenka prosi o wsparcie dla chorego męża. Trudne wyznanie aktorki
Od wielu lat Danuta Stenka cieszy się statusem jednej z najbardziej szanowanych artystek w Polsce, a publiczność ceni jej bogaty dorobek teatralny, filmowy oraz serialowy. Obecnie gwiazda znalazła się w niezwykle trudnym położeniu i sama potrzebuje pomocnej dłoni. Za pośrednictwem mediów społecznościowych opublikowała wideo, w którym ujawniła poważną chorobę swojego męża Janusza Grzelaka. Diagnoza spadła na rodzinę zupełnie nieoczekiwanie, natomiast skuteczna walka o powrót ukochanego mężczyzny do zdrowia wiąże się z gigantycznymi nakładami finansowymi. Ze słów aktorki wynikało, że publiczna prośba o wsparcie była dla niej sporym wyzwaniem, ale mimo to zdecydowała się na ten krok.
Janusz Grzelak zmaga się z nowotworem. Danuta Stenka ujawniła koszty terapii
W swoim wystąpieniu artystka przekazała, że lekarze wykryli u jej partnera wyjątkowo agresywną postać szpiczaka. Jedyną nadzieją na uratowanie jego życia pozostaje specjalistyczne leczenie, które nie podlega jednak państwowej refundacji i jest poza zasięgiem finansowym bliskich. Według informacji przekazanych przez Danutę Stenkę koszt terapii wynosi około dwóch milionów złotych. Dodatkowym utrudnieniem w tej walce jest uciekający czas, którego na podjęcie odpowiednich kroków zostało już bardzo mało. Z tego powodu gwiazda poprosiła użytkowników sieci o wpłacanie nawet najdrobniejszych kwot oraz o szerokie udostępnianie linku do zbiórki, co pozwoli dotrzeć z apelem do większego grona odbiorców.
Joanna Jabłczyńska wspiera Danutę Stenkę i apeluje do internautów
Poruszające nagranie znanej aktorki wywołało natychmiastowy odzew w sieci. Przedstawiciele polskiego rodzimego show-biznesu szybko ruszyli ze wsparciem dla koleżanki po fachu. W gronie osób zaangażowanych w nagłośnienie sprawy znalazła się Joanna Jabłczyńska, która przygotowała specjalne wideo skierowane bezpośrednio do swoich fanów.
W nagraniu użyła swojego ulubionego, pełnego sympatii zwrotu i nazwała obserwatorów „kochanymi botami”. Gwiazda zaznaczyła, że nie planowała tak szybko po raz kolejny angażować swojej internetowej społeczności w akcje pomocowe. Wyjaśniła jednak, że sytuacja jest wyjątkowa, ponieważ dotyczy Danuty Stenki, którą darzy wielkim uznaniem i ogromną sympatią.
Aktorka zwróciła uwagę na to, że przez lata obecności w sieci udało jej się zgromadzić wokół siebie wspaniałych ludzi, potrafiących działać wspólnie w szczytnym celu. Wyraziła głębokie przekonanie, że jej fani po raz kolejny udowodnią, jak ogromną moc ma zjednoczona społeczność. W jej pełnym emocji wystąpieniu nie zabrakło silnej wiary w zwykłą ludzką solidarność.
Joanna Jabłczyńska otwarcie przyznała, że bardzo zależy jej na maksymalnym nagłośnieniu trudnej sytuacji rodzinnej koleżanki. Każda kolejna wpłata na konto zbiórki oraz każde udostępnienie informacji przybliżają bliskich Danuty Stenki do zgromadzenia funduszy, które są niezbędne do sfinansowania terapii Janusza Grzelaka.
Mam nadzieję, że tak jak ja, określenie „boty” uznajecie za najczulsze określenie naszej małej społeczności, która pokazała, że razem potrafimy „góry przenosić”. Męża naszej ukochanej @danutastenka_fp_official napotkał Mount Everest, ale wierzę we współczesną medycynę, siłę miłości i wspólnoty. Link znajdziecie w moim BIO. Liczę, że ponownie pokażemy „co potrafimy”. Niech jabłkowa moc będzie z Wami - napisała w sieci Jabłczyńska.