Damięcki wspomina rozwód z pierwszą żoną. Zaskakujące, co powiedziała sędzia

Mateusz Damięcki należy do znanych osób, które bardzo szybko zakończyły swoje małżeństwa. Choć dziś aktor jest w szczęśliwym związku i ma dwóch synów, z pierwszą żoną rozwiódł się po kilku miesiącach od ślubu. Teraz wspomina wydarzenia sprzed szesnastu lat. "Zadrwiliście z instytucji państwa" - powiedziała sędzia na rozprawie.

Aktor Mateusz Damięcki i tancerka Paulina Andrzejewska pobrali się w 2018 roku i dziś wychowują dwóch synów. To jednak nie pierwsze małżeństwo gwiazdora polskich filmów, seriali i spektakli teatralnych. Poprzednie trwało zaledwie kilka miesięcy.

Zobacz też: Kamilla Baar na przestrzeni lat. Tak zmieniała się aktorka znana z "Na dobre i na złe"

Mateusz Damięcki rozwiódł się z żoną kilka miesięcy po ślubie

Pierwszą żoną 45-letniego obecnie aktora była historyczka sztuki i tłumaczka, Patrycja Krogulska. Śledzony przez całą Polskę ślub Damięckiego z ukochaną odbył się we wrześniu 2010 roku, w jednym z warszawskich kościołów. Dziś aktor nie ukrywa, że stał się... "rekordzistą". Zaledwie trzy miesiące po ślubie doszło do rozstania, a wyrok w sprawie rozwodowej zapadł już w maju 2011 roku.

- To był mój pierwszy tak bardzo poważny związek zakończony dość spektakularnym ślubem. Okazało się, że jestem jakimś rekordzistą, bo tam się rozpadliśmy po trzech miesiącach. To było medialnie interesujące dla tych wszystkich czasopism i portali internetowych, które rzeczywiście były wtedy w natarciu - powiedział Mateusz Damięcki w ostatniej rozmowie z Żurnalistą.

Aktor wspomina rozwód. Sędzia nie ugryzła się w język

W rzadkim wywiadzie o życiu osobistym Damięcki wrócił wspomnieniami do samej rozprawy rozwodowej. Jak wyjawił, osobiste rozterki były dla niego istotniejsze od wstydu przed zewnętrznymi opiniami. Szczególnie uderzyły go słowa sędzi po zaledwie 21-minutowym posiedzeniu.

- To nie był mój wstyd przed opinią publiczną, tylko dość zasadnicze pytanie o samego siebie: co jest ze mną nie tak? Jak można było dopuścić do tego, żeby podjąć decyzję z jednej i z drugiej strony, żeby być z kimś i żeby to przetrwało trzy miesiące? - powiedział. - Nasza sprawa rozwodowa trwała chyba 21 minut i pani sędzia powiedziała: 'Zadrwiliście z instytucji państwa'. To było tak mocne, co ta pani powiedziała. Na koniec powiedziała: 'Życzę państwu wszystkiego dobrego na nowej drodze życia', kiedy wychodziliśmy stamtąd - dodał.

Sonda
Rozwód po wielu latach małżeństwa
Polacy nie byli gotowi na tak odważny serial? Mateusz Damięcki o "Piekle kobiet" | WYWIAD ESKA

ROLKI