"Polska Shore" - co wiemy?
"Polska Shore" to zupełnie nowa odsłona kultowego reality show "Warsaw Shore - Ekipa z Warszawy", która zadebiutowała w czerwcu 2026 roku. Format, przeniesiony z MTV Polska do serwisu streamingowego Canal+, powrócił po krótkiej przerwie w odświeżonej formule i z nową nazwą. Głównym założeniem programu pozostaje wspólne mieszkanie, ekstremalne imprezowanie oraz śledzenie miłosnych uniesień i ostrych konfliktów grupy młodych ludzi. Premierowy sezon składa się z 9 odcinków, w których uczestnicy mierzą się z szalonymi wyzwaniami rzucanymi przez szefa.
Nowością jest także postać prowadzącego i gospodarza domu - w tej roli widzowie oglądają Wojciecha Golę, jednego z najbardziej znanych uczestników pierwszych edycji legendarnej "Ekipy". Skład programu tworzy mieszanka zupełnie nowych twarzy oraz influencerów znanych już z internetu lub innych programów.
W reality show bierze udział dziesięć osób. Wśród uczestników znaleźli się:
- Kamil "Taazy" Mataczyński,
- Laura Chmielewska,
- Sebastian Tokarz,
- Amanda Gorońska,
- Olga Rerutko,
- Bilel Gebali,
- Milan Kazimierczak,
- Magda Krasoń,
- Natasza Jakubiec
- oraz Mateusz Szczepanik.
"Polska Shore" nie jest dla każdego
Od początku byłam sceptycznie nastawiona do tego typu programu. Zastanawiałam się czy w dobie reality show, jest sens na tego typu kolejne treści. Po 3 odcinkach mogę stwierdzić wprost - ten program znajdzie swoich fanów, ale to specyficzny odbiorca.
Pierwsze odcinki bazowały wokół hucznych imprez, wielkich intymnych akcji w pewnym pokoju (spokojnie, nie pokazują ich, więc nic nie zobaczycie) oraz... awantur. Uczestnicy od początku pokazują swoje charakterki i nie jestem u niektórych pewna, czy to kwestia gry czy codziennego życia.
Czy to się dobrze ogląda? Pierwszy i drugi odcinek dały mi ciary żenady i zastanawiałam się, czy moje pokolenie naprawdę takie jest. Pijące na umór, bez pohamowania (wyłączając kilka osób), a następnego dnia - niewiedzące co się stało. Trzeci odcinek już pokazał, że większość z nich popłynęła tylko na początku, a później pokazali już swoje inne, romantyczne oblicza. Myślę, że każdy z widzów może znaleźć w programie kogoś, z kim będzie sympatyzował.
Na ogromny plus postać Wojtka Goli. Podało mi się, gdy wziął na bok jedną z uczestniczek, aby porozmawiać z nią o jej samopoczuciu. Nie ma go dużo, ale wchodzi w ciekawych momentach. Sama willa wygląda równie ciekawie i widać, że uczestnicy mają gdzie szaleć.
Dla kogo będzie Polska Shore? Dla osoby, która nie boi się "grubych akcji", lejącego się alkoholu na programie, momentami dziwnych zachowań uczestników oraz scen głębokiego cringu.