Ślub Filipa Chajzera i Bianki bez wątpienia można uznać za jedno z większych wydarzeń medialnych tego roku. Podcasty z udziałem nowożeńców wygenerowały miliony odsłon, a pochodzące z nich wypowiedzi, jak chociażby ta dotycząca pizzy z kebabem, stały się viralami. Zamieszanie wokół młodej pary zainspirowało nawet zespół alstromerie do stworzenia muzycznego podsumowania ich historii. Efektami zachwyciła się Maffashion. Influencerka pozostawiła po sobie ślad w postaci komentarza.
Maffashion o małżeństwie Filipa Chajzera
Podczas gali Kobieta Roku Glamour 2026 zapytaliśmy Julię Kuczyńską o jej przemyślenia dotyczące eksponowania związku w mediach. Blogerka, mimo że od chwili rozpoczęcia kariery była w kilku relacjach z równie znanymi mężczyznami, zatrzymała życie prywatne tylko dla siebie. Gwiazda nie chciała komentować wyborów życiowych Filipa i jego małżonki.
Moje zdanie jest takie, że niech każdy żyje, jak chce. Tak, żeby był szczęśliwy.
Zapytana o to, jak natomiast wspomina pracę z dziennikarzem na planie "Tańca z Gwiazdami", podzieliła się anegdotą.
Maffashion była z Chajzerem w "TzG". Tak go wspomina!
Kuczyńska w rozmowie z serwisem przyznała, że nie miała zbyt wielu interakcji z Filipem, jednak zapamiętała go jako najgłośniejszego uczestnika całej edycji. Prezenter telewizyjny miał w zwyczaju wrzeszczeć podczas treningów, co raz zmotywowało nawet trenujące na górze pary do sprawdzenia, czy wszystko w porządku.
Ja się z nim tylko przecinałam gdzieś tam na korytarzu. Już nawet kiedyś wspominałam, że był najgłośniejszą osobą na treningach - do tego stopnia, że schodziliśmy piętro niżej, żeby zobaczyć, co tam się dzieje u Hani na sali, bo ktoś się drze. Nie chcę się wypowiadać - wyznała przed kamerami.