Anita i Adrian ze "ŚOPW" wydali ćwierć miliona na sprzęt medyczny. Przesyłka się zagubiła!

2026-01-21 12:21

Historia tej pary z programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" poruszyła wielu Polaków. Po latach spędzonych razem Adrian Szymaniak zachorował na nowotwór mózgu. Szybko ruszyła zbiórka na leczenie, a zakochani zdecydowali się na wzięcie ślubu kościelnego. Teraz Anita Szydłowska i Adrian Szymaniak opowiedzieli zaskakującą historię. Drogi sprzęt nie dotarł!

Adrian Szymaniak zbiera pieniądze na leczenie

i

Autor: AKPA

W trudnych chwilach, kiedy nadzieja wydaje się krucha, wsparcie bliskich i nieznajomych jest bezcenne. Tak było w przypadku Anity i Adriana Szymaniaków, którzy po diagnozie choroby u mężczyzny mogli liczyć na ogromną falę solidarności. Zorganizowana zbiórka na kosztowne leczenie i rehabilitację Adriana spotkała się z niesamowitym odzewem. Para nie kryła wdzięczności za każdy, nawet najmniejszy gest. Niestety, w całym tym pozytywnym zamieszaniu pojawił się ostatnio pewien problem.

Roksana i Kevin Mglej: odrzucili propozycję udziału w znanym programie!

"Ślub od pierwszego wejrzenia": Adrian Szymaniak choruje na glejaka

W 2025 roku uczestnicy kontrowersyjnego programu telewizyjnego, którym udało się stworzyć zgrany związek, podzielili się przykrymi wiadomościami. Podczas biopsji guza okazało się, że Adrian Szymaniak zapadł na glejaka IV stopnia, co oznaczało konieczność intensywnego leczenia. Mężczyzna dzielnie poddał się chemio- i radioterapii, starając się też o udział w nowatorskich badaniach klinicznych. Wraz z żoną Anitą Szydłowską-Szymaniak mógł liczyć na wsparcie bliskich, ale także tysięcy internautów, którzy uczestniczyli w zbiórce. Para spełniła też swoje marzenie i wzięła ślub kościelny.

Niestety, ostatnio Szymaniak poinformował, że w miejscu wyciętej zmiany pojawiła się nowa, choć niewielka aktywność guza. Mimo że nadal trwa intensywne leczenie, Adrian zapewnia, że czuje się dobrze zarówno fizycznie, jak i psychicznie.

Adrian i Anita w szoku. Zaginęła przesyłka o wartości 240 tysięcy złotych

Niespodziewane wieści nadeszły 20 stycznia. Tuż po tym, jak Adrian Szymaniak wydał niebagatelną kwotę 240 tysięcy złotych na sprzęt potrzebny do terapii, jego żona poinformowała w mediach społecznościowych, że paczka z zaopatrzeniem medycznym... zgubiła się. Małżeństwo przekazało, że w systemie przesyłka z drogim sprzętem widnieje naraz w dwóch różnych krajach. Szymaniakowie liczą na szybkie wyjaśnienie sytuacji, gdyż każda chwila w walce z chorobą może być na wagę złota.

"Nie wierzę w takie rzeczy jak "blue monday", ale ten tydzień rozpoczął się ciężko. Czekaliśmy na bardzo ważną przesyłkę ze sprzętem Optune, tym, na który zbieraliśmy pieniądze, a dziś dostaliśmy wiadomość, że został gdzieś zagubiony... Jedne informacje, że gdzieś w Holandii, inne, że gdzieś w Polsce... Przecież to nie jest para butów, tylko sprzęt ratujący życie za 240 tysięcy! Miejmy nadzieję, że jutro już się pojawi w systemie" - przekazała Anita w mediach społecznościowych.