Andrzej Piaseczny szczerze o swoim partnerze. "Dał mi uśmiech trwającego szczęścia"

2026-01-09 12:07

Andrzej Piaseczny pokazał się od bardzo osobistej i szczerej strony. W jednym z najnowszych wywiadów artysta wrócił do tematów, o których przez lata mówił niechętnie. Chodzi o miłości, rodzinę i życie poza sceną. Choć nadal konsekwentnie chroni swoją prywatność, tym razem zrobił wyjątek i powiedział kilka zdań, które mocno poruszyły fanów.

Andrzej Piaseczny

i

Autor: AKPA

Na przełomie lat 90. i 2000. Andrzej Piaseczny był absolutnym numerem jeden polskiej sceny muzycznej. Ogromna popularność sprawiła, że zainteresowanie jego życiem prywatnym rosło szybciej niż lista przebojów. On sam długo stawiał jednak mur między sobą a mediami. Unikał rozmów o uczuciach, związkach i codzienności, co tylko podsycało plotki i domysły.

Przełom nastąpił w 2000 roku, gdy w głośnym wywiadzie po raz pierwszy publicznie opowiedział o swoim ówczesnym związku z Mirką. Przyznał wtedy, że od lat tworzyli wspólny dom i razem wychowywali jej dwóch synów. Jak wyznał, relację ze starszą o 13 lat partnerką ukrywał przez osiem lat. Wszystko z potrzeby ochrony bliskich i siebie samego. Marzył o spokojnym miejscu, do którego mógłby wracać po koncertach, z dala od fleszy i komentarzy.

Choć wydawało się, że tamta rozmowa zamknie temat jego życia uczuciowego, pytania wracały przez kolejne lata. Spekulacje nasiliły się jeszcze bardziej po publikacji autobiografii Michała Piroga.

Piasek długo milczał, aż w 2021 roku zdecydował się na szczere wyznanie. Dokonał coming outu i ujawnił, że jego partnerem jest mężczyzna. Dla wielu fanów był to moment przełomowy i to nie tylko w kontekście jego kariery, ale też społecznej odwagi.

Zobacz też: Andrzej Piaseczny chwali się schudnięciem. "Mam wagę płynną i nigdy tego nie ukrywałem"

Gorąca 100 Radia ESKA 2025

Partner Andrzeja Piasecznego

Od tamtej pory Piasek rzadko wraca do tego tematu, ale gdy już to robi, jego słowa zapadają w pamięć. W rozmowie dla magazynu "Pani” opowiedział o swoim wieloletnim partnerze w niezwykle prosty, a jednocześnie poruszający sposób. Przyznał, że to właśnie ukochany dał mu "uśmiech trwającego szczęścia”. Niezależnie od tego, czy budzą się razem, czy dzieli ich odległość, poczucie bliskości i spokoju pozostaje niezmienne.

Artysta podkreślił też, że nie chce wystawiać swojej relacji na publiczne oceny i ciekawskie spojrzenia. Czasem jednak, jak sam mówi, człowiek po prostu chce powiedzieć jedno ładne zdanie, które oddaje wszystko.

Coming out okazał się dla niego ważny nie tylko prywatnie. Z czasem Piaseczny zaczął dostrzegać, jak ogromny wpływ jego decyzja miała na innych. Po koncertach podchodzili do niego fani, którzy szeptem dziękowali za odwagę. Przyznawali, że jego szczerość pomogła im zostać zaakceptowanymi przez rodziny i bliskich. Sam wokalista mówi wprost: wierzy w akceptację, nawet jeśli brzmi to idealistycznie.

W tym samym wywiadzie artysta opowiedział też o swojej rodzinie. Nie ukrywa, że przez całe życie był bardzo związany z mamą. Dziś role się odwróciły i to on otacza ją opieką, a rytm domu podporządkowany jest jej potrzebom. Bez patosu i bez narzekania, bo, jak podkreśla, tak właśnie wygląda normalne życie.

Jak myślicie, wokalista zdecyduje się kiedyś pokazać swojego ukochanego publicznie?