Alicja Szemplińska bez wątpienia będzie jedną z faworytek polskich preselekcji do Eurowizji 2026. Wiele osób nadal uważa, że w 2021 roku Telewizja Polska zachowała się bardzo niesprawiedliwie nie wybierając jej na reprezentantkę Polski. Od tamtej pory minęło już sporo lat, ale teraz Alicja postanowiła wrócić "po swoje". Niektórzy uważają jednak, że nie wchodzi się do tej samej rzeki i zastanawiają się, dlaczego Alicja wraca do tego tematu, mimo że jest już na innym etapie kariery i tworzy też inną muzykę niż jej eurowizyjne "Empires" z 2020 roku. Piosenkarka, która wciąż nie opublikowała swojej propozycji na Eurowizję 2026, opublikowała nagranie, w którym zwróciła się do Polaków. Wyjaśniła, dlaczego postanowiła spróbować ponownie.
ZOBACZ TAKŻE: Alicja Szemplińska zaśpiewała fragment piosenki na Eurowizję 2026. Pewna wygrana w preselekcjach?
To dlatego Alicja Szemplińska chce jechać na Eurowizję 2026
20 stycznia na Instagramie Alicji Szemplińskiej pojawiło się nagranie, na którym młoda artystka postanowiła wytłumaczyć powody swojego udziału w preselekcjach do Eurowizji 2026. Piosenkarka postanowiła spełnić marzenie jej fanów, a jednocześnie pokazać się europejskiej publiczności z jej nowej, bardziej autetycznej pod kątem artystycznym wersji.
Od pięciu lat wysyłacie mi komentarze, wiadomości, prośby i zażalenia, żebym wróciła na ten konkurs, więc jak już pewnie wiecie i widzieliście: wracam! [...] To nie jest przypadkowy moment, ponieważ nadszedł czas w moim życiu, gdzie nagrywam piosenki takie, jak chce, z ludźmi, z którymi chce nagrywać. Nagrałam utwór, z którego jestem bardzo dumna. Jest to połączenie wszystkich wpływów, które ukształtowały mnie jako artystkę, czyli gospel, hip-hop, R&B, soul - mówi Alicja Szemplińska.