Eurowizja 2026 to kontrowersyjny temat. Nie możemy zapominać, że 5 krajów zbojkotowało tegoroczny konkurs z powodu udziału Izraela. W Wiedniu nie zobaczymy reprezentantów Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Islandii i Słowenii. Na polskim podwórku też jednak nie jest kolorowo. W ramach protestu antyizraelskiego z preselekcji wycofali się Mery Spolsky, Karolina Czarnecka z zespołem Brutto Skład, Norbert Wronka i Hela Me Ry. Również Ralph Kamiński potwierdził, że nie zdecydował się na udział z powodu złego wizerunku Eurowizji. Wszystkie te decyzje sprawiły, że finałowa stawka polskich preselekcji wygląda biednie. Fani konkursu uważają jednak, że można było wybrać lepiej. W sieci dostępne są zgłoszone utwory, które według niektórych osób bardziej zasługiwały na finał narodowy.
ZOBACZ TAKŻE: Marcin Maciejczak nie chce na Eurowizję 2026. Artysta kibicowałby Michałowi Szpakowi
Oni mogli wystąpić w preselekcjach do Eurowizji 2026
Jedną z osób, na którą fani Eurowizji liczyli w stawce preselekcji, była Sonia Maselik. W koncercie finałowym wystąpiła już w 2025 roku z utworem "Rumours". Teraz zgłosiła nowy singiel - "Primadonna". Choć ma swoich fanów, komisji się nie spodobał. W social mediach jest też dużo komentarzy, że w finale powinna być Aria Martelle. Śpiewająca influencerka znana z projektu Waksy zgłosiła utwór "You Decide". Swoich fanów miała też ballada "Ratuj mnie", którą wysłał początkujący Levie. Na Eurowizję chciał jechać także zespół Łzy z Sarą Chmiel. Zgłosili dostępny w sieci singiel "Czad GPT". Na liście kandydatów była też Magdalena Tul, która reprezentowała już Polskę na Eurowizji 2011 z "Jestem". Tym razem zgłosiła "I'll Be Around". Inne odrzucone propozycje to m.in. "Rzeka" zespołu Lunaria, "Poision" od znanej z KFPP w Opolu Kayomee czy "dziady", które stworzył tajemniczy, ukrywający się za kominiarką dj zbir. Niejasna jest sprawa zgłoszenia Przemka Kucyka, który zapewnia, że wysłał "Polskę Gurom" do TVP, ale jury uważa, że utworu nie było w bazie kandydatów.