Alessia Cara - szybka droga na szczyt
Wystarczyła jedna piosenka, aby cały świat o niej usłyszał. Latem 2016 roku Alessia Cara wydała piosenkę, która zmieniła jej życie. Wówczas 19-letnia kanadyjska piosenkarka dzięki utworowi "Scars To Your Beautiful" trafiła na wysokie miejsca list przebojów na całym świecie, w tym w Stanach Zjednoczonych, co szczególnie jej pomogło w rozwinięciu kariery. Szybko zainteresowali się nią najlepsi producenci i inni znani twórcy. W 2017 roku wydała dwa hity nagrane we współpracy z innymi artystami. Pierwszy był Zedd, który zaprosił ją do zaśpiewania piosenki "Stay". Ważniejszy dla Alessi Cary był jednak utwór "1-800-273-8255", który zaśpiewała z Logikiem i Khalidem. Trafił do Top 3 listy magazynu Billboard, a także zdobył nominację do nagrody Grammy w kategorii Piosenka roku. Nie udało się wygrać tej konkretnie nagrody, ale Alessia Cara i tak opuściła galę ze złotym gramofonem w ręku. Akademia fonograficzna doceniła ją w kategorii Najlepszy nowy artysta. Aż trudno uwierzyć, że tak świetnie rozwijająca się kariera zaliczyła drastyczny spadek. Co poszło nie tak?
ZOBACZ TAKŻE: Igrzyska olimpijskie 2026 - kto wystąpi na ceremonii zamknięcia? Na scenie m.in. gwiazdy Eurowizji
Alessia Cara - co się stało z jej karierą?
Jeszcze w 2018 roku Alessia Cara wydała nową płytę "The Pains of Growing". Premiera okazała się jednak sromotną porażką jak na gwiazdę, która dopiero wygrała Grammy i podbijała listy przebojów trzema piosenkami. Album zadebiutował dopiero na 71. miejscu na liście Billboardu. W internecie do piosenkarki szybko przyczepiono określenie "one hit wonder". Jej team próbował ratować sytuację, że ogłosił, że Alessia będzie supportem na trasie koncertowej Shawna Mendesa, ale nawet to nie pomogło. Od tamtej pory Alessia wydała jeszcze dwie płyty, ostatnią w 2025 roku. Obie zebrały pozytywne recenzje, jednak żadna nie wykreowała hitu. Alessia wciąż jednak żyje z muzyki.