Choć Agnieszka Chylińska zwykle bardzo mocno strzeże swojej prywatności, to w 2019 roku postanowiła zabrać głos. Na Instagramie opublikowała krótkie, ale niezwykle emocjonalne nagranie, zrealizowane w pokoju dziecięcym. Nie mówiła w nim jako gwiazda sceny, ale po prsotu jako mama.
Zobacz też: Agnieszka Chylińska o wychowywaniu dziecka w spektrum autyzmu. "Pytałam, dlaczego ja?"
Chciałabym powiedzieć do Ciebie parę słów nie jako pani z telewizji, ale mama Ryszarda, Esi i Krystynki - zaczęła.
I już po chwili padły słowa, które poruszyły tysiące osób. Chylińska przyznała wprost, że każde z jej dzieci, zaraz po urodzeniu, było leczone i ratowane przy użyciu sprzętu z charakterystycznym czerwonym serduszkiem WOŚP.
Agnieszka Chylińska o WOŚP
Artystka nie kryła wzruszenia. Mówiła o wdzięczności, ale też o potrzebie pamięci. Podkreślała, że chce kiedyś powiedzieć swoim dzieciom, komu zawdzięczają zdrowie i dobry start w życie.
Mam nadzieję, że będą fajnymi, dorosłymi ludźmi - dodała.
Jej wyznanie było proste, ale mocne. Są ludzie, którzy naprawdę go potrzebują. Tacy bezbronni i bezradni, jak noworodki walczące o zdrowie w pierwszych godzinach życia.
Historia Agnieszki Chylińskiej to kolejny dowód na to, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to nie abstrakcyjna idea, ale realna pomoc, która każdego dnia ratuje zdrowie i życie. Czasem także dzieci tych, którzy na co dzień stoją na scenie, ale w takich momentach są po prostu rodzicami.
Agnieszka Chylińska od lat gra z Orkiestrą i również w tym roku aktywnie wspiera WOŚP. Tym razem przekazała na licytację swoją kultową kurtkę z trasy koncertowej "30 lat Agnieszki Chylińskiej - Kiedyś do ciebie wrócę”.