Afera po "Kuchennych Rewolucjach" w Gliwicach. Szczęśliwy finał dla kucharki Natalii

Premierowy odcinek najnowszego sezonu programu "Kuchenne Rewolucje" odbił się szerokim echem w całym kraju. Gliwicka restauracja Pierwsza Polka wzbudziła ogromne kontrowersje, a widzowie nie kryli oburzenia zachowaniem właściciela. Uwaga internautów skupiła się przede wszystkim na losach kucharki Natalii. Obecnie wiadomo już dokładnie, jak ułożyła się zawodowa przyszłość pracownicy.

Afera wokół restauracji Pierwsza Polka w programie "Kuchenne Rewolucje"

Gliwicki lokal Pierwsza Polka nawiązywał swoim charakterem do epoki dwudziestolecia międzywojennego oraz lokalnej historii. Klienci bardzo chętnie odwiedzali to miejsce, aby spróbować autorskich koktajli, napić się kawy i zjeść starannie dobrane potrawy. Niestety dobrze zapowiadający się biznes został przyćmiony przez poważny konflikt pomiędzy właścicielem Konradem a jego ojcem, który posiadał część udziałów. Trudne relacje rodzinne bezpośrednio wpłynęły na ogromne problemy z codziennym zarządzaniem gastronomią.

Konrad postanowił ratować rodzinny interes i zgłosił lokal do telewizyjnego programu "Kuchenne Rewolucje". Magda Gessler przeprowadziła na miejscu gruntowną transformację, a restauracja zyskała nową nazwę "Bistro w Towarzystwie". Wiosną 2026 roku obiekt mógł pochwalić się odświeżonym wnętrzem, zmienionym menu oraz niezwykle pozytywnymi recenzjami klientów. Niestety sukces po programie nie wystarczył do uratowania firmy przed upadkiem. Zaledwie kilka miesięcy później jeden ze wspólników przestał regulować rachunki, zostawiając ojca z ogromnymi długami do samodzielnego spłacenia.

Ostatecznie restauracja została całkowicie zamknięta w kwietniu 2026 roku. Niedługo później cały obiekt wystawiono na sprzedaż, żądając początkowo 150 tysięcy złotych odstępnego za pełne wyposażenie zaplecza, baru, klimatyzację oraz sprzęt nagłośnieniowy. Pod koniec sierpnia cena spadła do poziomu 100 tysięcy złotych, ponieważ na rynku całkowicie brakowało zainteresowanych kupców. Ewentualny nowy właściciel musi również przygotować się na opłacanie miesięcznego czynszu w wysokości przekraczającej 10 tysięcy złotych.

Magda Gessler stanowczo o napiwkach

Widzowie "Kuchennych Rewolucji" oburzeni zachowaniem Konrada wobec kucharki Natalii

Konrad regularnie uderzał w szefową kuchni, co bardzo wyraźnie pokazano przed kamerami. W jednym z fragmentów programu właściciel ostro skrytykował Natalię tylko dlatego, że usiadła na chwilę z powodu przyjmowania leków.

- Nagrywają panią teraz. Ale no Jezus Maria – skomentował Konrad.

Pracownica przyjmowała w tym czasie silne antybiotyki, dlatego postawa szefa wywołała w sieci prawdziwą burzę. Widzowie jednoznacznie ocenili, że Konrad wykazuje całkowity brak empatii i traktuje swoją kadrę w sposób skrajnie nieodpowiedni.

- Wy się naprawdę dobrze czujecie? To słychać i widać – powiedział Konrad do pracownic.

Właściciel restauracji nieustannie szukał pretekstów do kłótni, obwiniając szefową kuchni o problemy, na które kobieta nie miała absolutnie żadnego realnego wpływu.

- Wiedziałam, że jak wszystko źle to ja – komentowała Natalia.

Zupełnie inne zdanie na temat umiejętności pracownicy miała prowadząca telewizyjne show. Już podczas finałowej kolacji Magda Gessler głośno chwaliła talent Natalii.

- Było ciężko, ale kapujesz szybko – powiedziała Gessler.

Szczęśliwy finał dla kucharki Natalii z programu "Kuchenne Rewolucje"

Fani programu masowo dopytywali w mediach społecznościowych o dalsze losy sympatycznej pracownicy. Historia kobiety zakończyła się pozytywnie, ponieważ błyskawicznie otrzymała ona nowe zatrudnienie w zupełnie innej restauracji na terenie Gliwic.

- Emocje po emisji odcinka Kuchennych Rewolucji są ogromne. Pani Natalia znalazła u nas zatrudnienie. Jest wspaniałą osobą prywatnie a zawodowo pokazuje co potrafi że heeeej. Uwierzcie... Nie wypuści z kuchni nic, co by nie spełniało najwyższej jakości. Nad wszystkim czuwa nasz Mistrz Kucharski - napisała Restauracja Polska.

Fani z ulgą przyjęli najnowsze wiadomości o pomyślnym obrocie spraw. Komentujący jednogłośnie podkreślali, że wyjątkowo utalentowana pracownica zasługiwała na takie dobre zakończenie i ucieczkę z toksycznego środowiska.

Rolki