Spis treści
Donald Trump o rakietach Patriot: „Musimy uważać, komu dajemy licencję”
Podczas wywiadu udzielonego brytyjskiej gazecie, Trump podkreślił, że systemy Patriot stanowią „bardzo wyjątkową broń”, dlatego władze w Waszyngtonie muszą z dużą rozwagą podchodzić do kwestii przekazywania uprawnień do ich produkcji. Zaznaczył, że sytuacja jest obecnie szczegółowo badana, a żadne ostateczne postanowienia jeszcze nie zapadły.
Taka postawa to spora niespodzianka, zważywszy na to, że jeszcze 8 lipca, w trakcie spotkania NATO w Ankarze, Trump – jak przekazał Wołodymyr Zełenski – miał przystać na to, by Ukraina mogła samodzielnie wytwarzać pociski do tych systemów. Przywódca Ukrainy potwierdził te ustalenia również po wizycie w Białym Domu we wtorek.
„Nie zabiegam o pociski. Zabiegamy o pokój” - twierdzi Donald Trump
Amerykański polityk w rozmowie z „Financial Times” stanowczo zadeklarował, że jego priorytetem jest doprowadzenie do finału konfliktu zbrojnego.
– Mówiąc bardzo prosto, chcemy zakończenia wojny na Ukrainie z Rosją. Nie zabiegam o pociski rakietowe. Zabiegamy o pokój – oznajmił prezydent USA.
Taka retoryka wskazuje na to, że obecny lokator Białego Domu skłania się raczej ku rozwiązaniom dyplomatycznym, zamiast dążyć do dalszego wzmacniania potencjału militarnego armii ukraińskiej.
Wysłannicy Donalda Trumpa z wizytą w Ukrainie
Prezydent zapowiedział ponadto, że niedługo do Kijowa udadzą się jego zaufani ludzie – Jared Kushner i Steve Witkoff. Z informacji podanych przez „Financial Times” wynika, że głównym celem tej podróży ma być dynamizacja procesów pokojowych i pomoc w znalezieniu drogi do zakończenia działań zbrojnych.
Wcześniejsze doniesienia Radia Wolna Europa sugerowały, że dyplomaci pojawią się w Ukrainie w drugiej połowie sierpnia. Oczekuje się, że Kushner i Witkoff wezmą udział w uroczystościach z okazji 35-lecia uzyskania niepodległości przez Ukrainę, które zaplanowano na 24 sierpnia.
Co dalej z ukraińskimi systemami Patriot?
Ostatnie wypowiedzi amerykańskiego przywódcy mocno komplikują plany, które ukraińskie władze uważały za kluczowe. Uruchomienie lokalnej produkcji amunicji do systemów Patriot miało radykalnie poprawić bezpieczeństwo kraju i uniezależnić go od amerykańskich dostaw.
Obecnie jednak wszystko leży w rękach prezydenta Stanów Zjednoczonych, a ostateczny werdykt, jak pokazują najnowsze wydarzenia, wcale nie jest taki pewny, jak mogłoby się wydawać.