Zaginęła przed Bożym Narodzeniem 2001 roku. Po 25 latach ją odnaleziono, nie chce kontaktu z rodziną
Michele Hundley Smith miała 38 lat, gdy 9 grudnia 2001 roku wyszła z domu w Eden, około 60 kilometrów na północ od Greensboro. Około godz. 20.30 powiedziała bliskim, że jedzie na przedświąteczne zakupy do sklepu K-Mart w Martinsville w sąsiedniej Wirginii. Prowadziła zielonego Pontiaca Trans Sport z 1995 roku. Do domu już nie wróciła. Zostali tam mąż i 14-letnia córka. Jak pisze New York Post, zaginięcie formalnie zgłoszono jednak dopiero 31 grudnia. Ruszyło śledztwo. Samochodu kobiety nigdy nie odnaleziono, jej samej również. Przez lata sprawa pozostawała nierozwiązana, mimo apeli o pomoc i wyznaczenia nagrody finansowej za informacje mogące doprowadzić do przełomu. Córka zaginionej w 2018 roku opublikowała poruszający apel, prosząc matkę o danie znaku życia. Pisała, że nie jest zła, chce jedynie wiedzieć, że mama jest bezpieczna. Wspominała też o własnej chorobie nowotworowej i obawie, że może nie mieć już wiele czasu na poznanie prawdy. Ale to nic nie dało.
ZOBACZ TEŻ: 6-latek porwany w parku odnaleziony po 70 latach! Zaginione dziecko żyło w USA
„Jestem przeszczęśliwa, wściekła i załamana jednocześnie”
Tak minęło ćwierć wieku. Niespodziewanie 19 lutego tego roku wydział kryminalny biura szeryfa otrzymał nowe informacje dotyczące miejsca pobytu kobiety. Dzień później detektywi skontaktowali się z nią bezpośrednio. Dziś Michele Hundley Smith ma ponad 60 lat. Według władz jest cała i zdrowa. Nie ujawniono, gdzie przebywała przez ponad dwie dekady ani co skłoniło ją do opuszczenia rodziny. Odmówiła skontaktowania się z nią po latach. Po ogłoszeniu informacji o odnalezieniu matki córka przyznała w mediach społecznościowych, że towarzyszą jej skrajne emocje. „Jestem przeszczęśliwa, wściekła i załamana jednocześnie” – napisała. Podkreśliła jednak, że chce, aby prowadzona przez rodzinę strona poświęcona zaginięciu matki pomagała innym rodzinom w poszukiwaniach bliskich. Śledczy nie informują o ewentualnych konsekwencjach prawnych ani o szczegółach zniknięcia. Formalnie sprawa zaginięcia została wyjaśniona, ale dla rodziny odpowiedzi wciąż mogą okazać się trudniejsze niż same pytania.