Nie żyje aktor z „Emily in Paris”. Pierre Deny przegrał walkę z ALS
Francuski aktor Pierre Deny zmarł w poniedziałek po powikłaniach związanych z ALS. Informację potwierdziły jego córki w oświadczeniu przekazanym agencji AFP. – Z wielkim smutkiem informujemy o śmierci Pierre’a Deny’ego po nagłym i ciężkim przebiegu ALS – napisała rodzina. Aktor był dobrze znany francuskiej publiczności. Miał 69 lat. Występował w serialach telewizyjnych, filmach i teatrze. Największą rozpoznawalność na świecie przyniosła mu jednak rola w popularnym serialu Netfliksa „Emily w Paryżu”. W trzecim i czwartym sezonie wcielał się w Louisa de Léon, prezesa luksusowej firmy JVMA. Był także serialowym ojcem Nicholasa de Léon, granego przez Paula Formana.
Po śmierci aktora pojawiło się wiele pożegnań od znajomych z branży filmowej. Francuska piosenkarka i aktorka Sylvie Vartan napisała, że Deny był człowiekiem wrażliwym, dowcipnym i bardzo życzliwym dla innych. Także aktorka Luce Mouchel wspominała wspólne lata pracy na planie serialu „Demain nous appartient”, w którym Pierre Deny zagrał w ponad 500 odcinkach.
Na co zmarł Pierre Deny? Stwardnienie zanikowe boczne to ciężka choroba neurologiczna
ALS, czyli stwardnienie zanikowe boczne to ciężka choroba neurologiczna, która uszkadza komórki nerwowe odpowiedzialne za ruch mięśni. Z czasem chorzy tracą kontrolę nad rękami, nogami, mową i oddychaniem. Choroba prowadzi do postępującego paraliżu. Na ALS nie ma obecnie skutecznego lekarstwa. Przebieg choroby może być różny. U jednych pacjentów rozwija się wolniej, u innych bardzo szybko. Pierwsze objawy to często drżenie mięśni, osłabienie kończyn, problemy z mówieniem lub połykaniem. Przyczyny ALS nie są do końca znane. W części przypadków znaczenie mają geny, ale większość zachorowań pojawia się bez wyraźnej przyczyny. Ryzyko wzrasta z wiekiem, najczęściej między 60. a 85. rokiem życia.