Szef kartelu zatrzymany. Miał zlecić zabójstwo influencerki po rozstaniu z jego synem
Ta zbrodnia wstrząsnęła Meksykiem! Nie żyje piękna influencerka znana w kraju, a morderstwo najprawdopodobniej zlecił przywódca potężnego kartelu narkotykowego. Chodziło o miłość i zemstę! Meksykańskie służby właśnie zatrzymały mafioza Ramóna Ángela Álvareza Ayalę, znanego pod pseudonimem „R1”. Wpadł w centrum miasta Atotonilco el Alto w stanie Jalisco. O zatrzymaniu poinformowały meksykańskie media, a informacje potwierdził sekretarz bezpieczeństwa i ochrony obywateli Omar García Harfuch. Śledczy uważają, że „R1” jest jednym z najważniejszych członków Kartelu Jalisco Nowej Generacji (CJNG), uznawanego za jedną z najpotężniejszych i najbardziej brutalnych organizacji przestępczych na świecie.
"Groził jej wielokrotnie i wszystko wskazuje na to, co zostanie jeszcze udowodnione, że syn poprosił ojca, „R1”, o dokonanie zabójstwa kobiety"
Do zabójstwa influencerki Valerii Márquez doszło jeszcze w maju 2025 roku, a zleceniodawca mordu wpadł dopiero teraz. 23-latka prowadziła salon kosmetyczny w Jalisco i transmitowała na żywo spotkanie ze swoimi obserwatorami. W trakcie transmisji do salonu wszedł uzbrojony mężczyzna. Z nagrania wynika, że zapytał, czy ma do czynienia z Valerią. Chwilę później oddał strzały w jej klatkę piersiową i głowę. Kamera zarejestrowała moment, gdy kobieta osunęła się na stół, a inna osoba szybko wyłączyła transmisję.
Mafiozo odpowie nie tylko za śmierć 23-latki. Poważne zarzuty związane z bronią i narkotykami
Według władz zlecenie zabójstwa miało paść po telefonie od syna „R1”, Francisco Álvareza, który wcześniej był partnerem influencerki. – Groził jej wielokrotnie i wszystko wskazuje na to, co zostanie jeszcze udowodnione, że syn poprosił ojca, „R1”, o dokonanie zabójstwa kobiety – powiedział Omar García Harfuch. Do tej pory policja nie zatrzymała ani syna podejrzanego, ani wynajętego napastnika, który oddał śmiertelne strzały. Po zatrzymaniu „R1” trafił do więzienia o zaostrzonym rygorze Altiplano, położonego około 90 kilometrów od miasta Meksyk. To ten sam zakład karny, z którego w 2015 roku uciekł słynny baron narkotykowy Joaquín „El Chapo” Guzmán. Ramón Ángel Álvarez Ayala usłyszał już zarzuty dotyczące posiadania metamfetaminy z zamiarem handlu, nielegalnego posiadania broni oraz amunicji przeznaczonej części kartelu CJNG działających w stanach Jalisco i Michoacán.