Spis treści
Dramat na basenie we Włoszech. 5-letni chłopiec trafił do szpitala
Do niebezpiecznego incydentu doszło w niedzielne popołudnie na terenie klubu sportowego w Mentanie, około 30 kilometrów od Rzymu. Około godziny 15.30 ratownicy otrzymali zgłoszenie o chlorze ulatniającym się z systemu obsługującego pływalnię. Specjaliści odkryli bardzo wysokie stężenie tej substancji, która w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach wydostała się z pompy. Dla zapewnienia bezpieczeństwa zarządzono natychmiastową ewakuację całego obiektu, w którym było około 50 osób. Kontakt z toksycznymi oparami sprawił, że pomocy medycznej wymagało łącznie osiem osób, w tym pięcioro nieletnich i troje dorosłych. Sytuacja wyglądała najpoważniej w przypadku 5-letniego chłopca, którego przetransportowano do rzymskiego szpitala Sant'Andrea.
Dzieci w wieku od 10 do 15 lat pod opieką lekarzy
Pozostałe dzieci, mające od 10 do 15 lat, trafiły do szpitala z mniej groźnymi dolegliwościami. U wszystkich pacjentów zaobserwowano te same symptomy, takie jak trudności ze złapaniem oddechu, uciążliwy kaszel i zaczerwienienie oczu. Wszystko wskazuje na to, że doszlo do uwolnienia znacznych ilości chloru ze sprzętu służącego do oczyszczania wody. Wciąż nie ma pewności, co spowodowało to niebezpieczne zjawisko. Śledczy sprawdzają, czy zawiódł sprzęt, czy też błąd popełnił człowiek odpowiedzialny za jego konserwację. Do momentu wyjaśnienia sprawy, basen pozostanie wyłączony z użytku.