Brat Madeleine McCann ma już 21 lat. Właśnie wystąpił na Igrzyskach Wspólnoty Narodów
Zaginięcie Madeleine McCann to jedna z tych spraw kryminalnych, które budzą największe emocje. Maddie zniknęła 19 lat temu w wieku 4 lat z pokoju hotelowego w Portugalii. Obok dziewczynki spało wtedy młodsze rodzeństwo - zaledwie 2-letnie wówczas bliźniaki. Im nic się wtedy nie stało. Dziś mają po 21 lat, a o jednym z nich, Seanie, coraz częściej mówi się nie w związku z rodzinną tragedią, ale dzięki jego sukcesom sportowym. Młody pływak wystąpił w finale wyścigu na 400 metrów stylem dowolnym podczas Igrzysk Wspólnoty Narodów w Glasgow. Zajął ósme miejsce z czasem 3:53,47. Na trybunach kibicowali mu rodzice, Kate i Gerry McCann, oraz siostra bliźniaczka Amelie. Sean reprezentuje Szkocję, ponieważ jego ojciec urodził się w Glasgow. Na co dzień studiuje inżynierię chemiczną na Uniwersytecie w Loughborough. Trenuje wytrzymałościowe konkurencje pływackie i reprezentował już Wielką Brytanię w pływaniu na wodach otwartych. W 2023 roku dotarł do finałów Młodzieżowych Igrzysk Wspólnoty Narodów na 400 i 1500 metrów stylem dowolnym.
Zaginięcie Madeleine McCann. Co stało się 2 maja 2007 roku w kurorcie Praia de Luz?
Madeleine McCann zniknęła 3 maja 2007 roku. Brytyjska rodzina McCannów spędzała wakacje w portugalskim kurorcie Praia de Luz w hotelu Ocean Club. Kate i Gerry McCann, para lekarzy, zabrała na wakacje 4-letnią córkę Madeleine i jej młodsze rodzeństwo, roczne bliźniaki. Co wieczór para spędzała czas z przyjaciółmi w hotelowym barze tapas. Dzieci zostawały w pokojach oddalonych od baru o około 100 metrów. Feralnego wieczoru Maddie i bliźniaki też zostały w apartamencie. Rodzice i znajomi co jakiś czas sprawdzali, czy w pokoju wszystko jest w porządku. Gdy o godzinie 22 Kate weszła do apartamentu, według swoich późniejszych zeznań zobaczyła puste łóżko Maddie i otwarte okno. Po chwili dziecka szukał cały hotel. Potem zawiadomiono policję. Mijały dni, a żaden trop się nie pojawiał.
Portugalski śledczy wskazuje na rodziców. Oficjalne śledztwo wskazywało na Niemca
Prowadzący śledztwo portugalskie policjant utrzymywał, że to rodzice są winni śmierci córki. Miały tego dowodzić ślady biologiczne znalezione na zabawce Maddie, z którą nie rozstawała się Kate oraz w wynajętym przez McCannów w Portugalii samochodzie, jak również w dwóch miejscach apartamentu McCannów. Ślady te wykryły psy wyszkolone do poszukiwania zwłok. Kolejne badania podważyły jednak rzekomo stuprocentową wiarygodność tych znalezisk - tego, że ślady należały konkretnie do Maddie - lecz prawdopodobieństwo było nadal duże. W międzyczasie McCannowie za radą prawników pospiesznie opuścili Portugalię. Od 2007 roku sprawdzono blisko 200 różnych tropów. Trzy lata temu za głównego podejrzanego uznano siedzącego w więzieniu za inne przestępstwa niemieckiego pedofila Christiana Bruecknera, a prokuratura stwierdziła, że Maddie nie żyje, choć ciała jeszcze nie znaleziono. Mężczyzna ostatecznie został uniewinniony.