Spis treści
Rosyjski okręt szpiegowski Wiktor Leonow śledził manewry NATO
W poniedziałek, 2 listopada, resort obrony Wielkiej Brytanii poinformował o niepokojącym zdarzeniu na wodach w pobliżu tego kraju. Podczas międzynarodowych ćwiczeń wojskowych u wybrzeży Szkocji rosyjski okręt rozpoznawczy Wiktor Leonow śledził działania sił NATO.
Jak przekazali brytyjscy wojskowi, jednostka ta pływała wzdłuż archipelagu Hebrydów Zewnętrznych w dniach od 29 września do 8 października. Ruchy Rosjan szybko zauważyła Royal Navy, która wysłała śmigłowce Merlin z zadaniem monitorowania obcego okrętu.
Jednostka Wiktor Leonow należy do klasy Wisznia i służy Rosjanom do zbierania danych oraz prowadzenia operacji wywiadowczych. Według brytyjskiego ministerstwa obrony okręt ten bacznie przyglądał się siłom Sojuszu Północnoatlantyckiego, które brały udział w manewrach pod kryptonimem Strike Warrior.
W tych ćwiczeniach uczestniczyło około 2 tysięcy żołnierzy z sześciu krajów, między innymi ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Niemiec oraz Kanady.
Śmigłowce Royal Navy w akcji. Brytyjskie wojsko o gotowości do obrony
Przedstawiciele brytyjskiej marynarki wojennej zaznaczają, że błyskawicznie zareagowali na pojawienie się rosyjskiego okrętu. Maszyny typu Merlin poderwano z położonej w Kornwalii bazy Culdrose i wysłano w okolice szkockiego wybrzeża, aby prowadziły tam obserwację obcej jednostki.
Związany z bazą Culdrose kapitan James Hall stwierdził, że cała akcja udowodniła gotowość sił brytyjskich do natychmiastowej odpowiedzi na ewentualne niebezpieczeństwa.
– Zademonstrowało to nam, naszym przeciwnikom i naszemu narodowi, że mamy wolę i zdolności, by stać na straży ojczyzny przez całą dobę – podkreślił wojskowy, którego słowa przytoczono w komunikacie resortu obrony.
Strona brytyjska zwraca uwagę, że wysłanie śmigłowców stanowiło część szerszego nadzoru nad ruchami rosyjskiej marynarki w sąsiedztwie rejonów ważnych strategicznie.
Rosyjskie okręty na kanale La Manche. Reakcja brytyjskiej marynarki
Śledzenie ćwiczeń NATO przez Wiktora Leonowa to niejedyny taki incydent w ostatnich tygodniach, który zmusił do działania marynarkę wojenną Wielkiej Brytanii.
Już w pierwszej połowie października Brytyjczycy musieli wysłać patrolowiec HMS Tyne i niszczyciel HMS Dauntless, aby nadzorowały ruchy rosyjskiej fregaty Nieustraszymyj, która płynęła przez kanał La Manche.
Z informacji przekazanych przez brytyjski resort obrony wynika, że przez ostatnie trzy miesiące Moskwa używała tego okrętu do ochrony transportów uznawanych przez władze w Londynie za nielegalne.
– Zjednoczone Królestwo odgrywa czołową rolę w zwalczaniu rosyjskiej floty cieni” – zaznaczono w oficjalnym oświadczeniu ministerstwa.
To jednak nie był koniec interwencji, ponieważ w połowie października okręt HMS Tyne dostał kolejny rozkaz. Jednostka ta musiała monitorować na kanale La Manche rosyjski okręt Aleksandr Szabalin, płynący w eskorcie statku handlowego i holownika.
Ukraina przeprowadza ataki w głębi rosyjskiego terytorium.
Aktywność rosyjskiej floty rośnie. Rząd w Londynie publikuje dane
Opublikowane przez władze w Londynie statystyki dowodzą, że brytyjska marynarka wojenna musi znacznie częściej interweniować w związku z ruchami rosyjskich jednostek.
Tylko przez pierwsze siedem miesięcy 2026 roku na wodach brytyjskich oraz w ich sąsiedztwie liczba operacji podejmowanych wobec rosyjskich okrętów wojennych zwiększyła się o 25 procent względem takiego samego okresu rok wcześniej.
Dowództwo brytyjskiej armii zapewnia o utrzymywaniu ciągłej gotowości do śledzenia rosyjskiej floty i odpowiadania na jej działania blisko rejonów manewrów NATO oraz kluczowych szlaków żeglugowych.