Spis treści
Badacze ostrzegają przed gwałtownymi zmianami w pogodzie zimą 2026/2027, za które odpowiadać będą rekordowe zjawisko El Niño oraz aktywność wiru arktycznego.
Nadchodzący sezon przyniesie ogromną dynamikę w atmosferze i przejścia od ciepłych dni do zamieci i burz śnieżnych, co odbije się na naszym samopoczuciu.
Aktualne wyliczenia wskazują na powrót typowej zimy z dużym prawdopodobieństwem białego Bożego Narodzenia oraz mroźnym startem 2027 roku.
Zobacz prognozy dotyczące utrzymania się niskich temperatur oraz śnieżnej aury aż do lutego.
Prognoza pogody na zimę 2026/2027. El Niño i wir arktyczny przyniosą burze śnieżne
Wstępne analizy synoptyczne dotyczące zimy 2026/2027 koncentrowały się na zachowaniu wiru arktycznego oraz anomalii El Niño. Badacze przewidują, że w bieżącym roku oba te czynniki odegrają kluczową rolę w kształtowaniu zimowej aury. Połączenie rekordowego El Niño z aktywnością wiru arktycznego może wywołać w Europie ogromne zawirowania i bardzo dynamiczne zmiany pogodowe. W praktyce oznacza to przeplatanie się słonecznych i ciepłych dni z uderzeniami surowej zimy. Sytuacja, w której niemal wiosenna aura w kolejnym tygodniu ustępuje miejsca mrozom, może prowadzić do powstawania zamieci i burz śnieżnych. Tak gwałtowna pogoda wiąże się również z wahaniami ciśnienia atmosferycznego, co bezpośrednio przełoży się na nasze zdrowie. W tym okresie możemy częściej odczuwać zmęczenie, rozdrażnienie, a także dolegliwości bólowe głowy i stawów.
Zrozumienie skali wpływu El Niño i wiru arktycznego na aurę wymaga przyjrzenia się mechanizmom ich powstawania. Pierwsze zjawisko polega na naturalnym wzroście temperatury wód Oceanu Spokojnego, co przebudowuje światową cyrkulację powietrza i modyfikuje rozkład temperatur oraz opadów na całym globie. Z kolei wir arktyczny jest ogromnym obszarem lodowatego powietrza, który standardowo utrzymuje się nad biegunem. Jeśli jednak ulegnie on osłabieniu lub inne procesy atmosferyczne wypchną go z dotychczasowego obszaru, do niższych szerokości geograficznych, włącznie z Europą, mogą napłynąć ekstremalne mrozy. Wzajemne oddziaływanie obu tych czynników buduje niezwykle złożony i ciekawy układ pogodowy.
Jaka pogoda na Boże Narodzenie 2026 i początek 2027 roku? Szansa na białe święta
Chociaż początkowe wyliczenia modeli meteorologicznych na sezon 2026/2027 sugerowały temperatury przekraczające wieloletnią średnią, to ostatnie analizy naukowców przynoszą zupełnie inny scenariusz. Z najnowszych danych wynika, że czeka nas druga z rzędu prawdziwa zima. Pierwsze dni grudnia 2026 roku przyniosą klasyczną dla tego miesiąca pogodę, w której opady deszczu oraz deszczu ze śniegiem będą stopniowo przechodzić w sam śnieg. Synoptycy oceniają, że koniec 2026 roku oraz sam przełom lat, analogicznie do ubiegłego sezonu, mogą przynieść uderzenie prawdziwej zimy, co znacząco podnosi szanse na białe Boże Narodzenie.
Wejście w 2027 rok upłynie pod znakiem chłodu i mrozu. Zgodnie z modelami synoptycznymi wartości na termometrach utrzymają się w granicach wieloletniej normy, natomiast suma opadów może tę normę przekroczyć. Śnieżyce mają przechodzić przez wschodnie regiony kraju, a także pojawiać się w Małopolsce, na Dolnym Śląsku oraz Opolszczyźnie. Według prognoz taka mroźna i obfitująca w śnieg aura ma szansę utrzymać się aż do lutego 2027 roku.
Obecnie wiele czynników przemawia za tym, że nadchodząca zima będzie śnieżna i biała. Należy jednak mieć na uwadze, że przewidywania długoterminowe ulegają częstym zmianom i są obarczone dużym marginesem błędu. Z tego powodu obecne wyliczenia należy traktować wyłącznie jako zarys pewnych trendów w pogodzie, a nie ostateczną i pewną prognozę.