Chilijska rodzina oddała zabytek z Akropolu, który przez dekady trzymała w salonie
Przez blisko stulecie rodzina Tosti-Croce z Chile traktowała niewielki, rzeźbiony fragment kamienia jak cenną pamiątkę rodową. W latach 30. XX wieku włoski inżynier marynarki Gaetano Tosti-Croce przypłynął statkiem do Aten i zabrał ułamek marmuru leżący u podnóża Partenonu. Mężczyzna osiadł później w Ameryce Południowej, a znalezisko przez lata zdobiło salony w kolejnych domach rodziny - w Viña del Mar, Santiago oraz Villarrica. Przez dziesięciolecia krewni z dumą opowiadali gościom, że rzeźba to autentyczny fragment słynnej antycznej świątyni.
Przełom nastąpił po śmierci rodziców w 1994 roku, kiedy to zabytek odziedziczył syn Gaetano, Enrico Tosti-Croce. Mężczyzna, który dobiega obecnie osiemdziesiątki, zainspirował się doniesieniami o staraniach Grecji na rzecz odzyskania marmurów z Muzeum Brytyjskiego i postanowił zwrócić pamiątkę Atenom. Jak informują magazyny The Art Newspaper oraz Smithsonian Magazine, powołując się na korespondencję z greckim Ministerstwem Kultury, badania ekspertów przyniosły zaskakujące odkrycie. Obiekt wcale nie pochodzi z Partenonu, lecz z jeszcze starszej świątyni, która stanęła na tym samym wzgórzu ponad wiek wcześniej.
Kwiat lotosu z najstarszej monumentalnej świątyni
Zwrócony fragment marmuru waży około 1,2 kilograma. Mimo że przez dziesięciolecia służył jako domowa ozdoba i przechodził z rąk do rąk, wciąż widać na nim zarys wyrzeźbionego kwiatu lotosu. Po oględzinach artefaktu Grecka Służba Archeologiczna przesłała Enrico Tosti-Croce list ze wstępnymi ustaleniami badaczy.
Rzeźbione zdobienie odpowiada kamiennym rynnom dachowym ze starożytnego Hekatompedonu. Budowlę tę wzniesiono około 570 roku p.n.e. jako pierwszą monumentalną świątynię na ateńskim Akropolu. Jej system odwadniający był udekorowany powtarzającym się motywem owalnych palmet i kwiatów lotosu. Zdaniem Ministerstwa Kultury układ rzeźbień na zwróconym fragmencie pokrywa się z tym starożytnym ornamentem, co czyni tę identyfikację wysoce prawdopodobną.
Tajemnica pochodzenia i dalsze losy zabytku
Partenon wzniesiono w latach 447–438 p.n.e., czyli ponad sto lat po powstaniu Hekatompedonu. Badacze nie są pewni, w jaki sposób starszy detal znalazł się u stóp Partenonu, skąd w latach 30. zabrał go Gaetano Tosti-Croce. Poza rodzinnymi przekazami nie ma też możliwości zweryfikowania dokładnych okoliczności wywiezienia zabytku z Akropolu.
Ponieważ grecki resort kultury nie opublikował jeszcze pełnego raportu technicznego, obecne ustalenia opierają się głównie na analizie porównawczej stylu ze znanymi już fragmentami Hekatompedonu. Zabytek trafił pod stałą opiekę Eforatu Starożytności Miasta Aten, gdzie przejdzie dalsze badania naukowe. Dobrowolny zwrot oficjalnie wzbogacił greckie zbiory narodowe o kolejny udokumentowany artefakt z Akropolu.