Początkowe komunikaty prefektury mówiły o śmierci dwojga nieletnich. Wkrótce jednak prokuratura w Bourg-en-Bresse doprecyzowała te dane i przekazała, że wśród ofiar śmiertelnych jest jedna osoba niepełnoletnia oraz jedna młoda osoba dorosła. Informacje w sprawie bilansu tragedii zostały tym samym oficjalnie skorygowane przez śledczych.
Dramat rozegrał się około godziny 7 rano, gdy pojazd nagle opuścił jezdnię, wpadł do przydrożnego rowu i rozbił się na drzewie. Wstępnie informowano o wypadku autobusu szkolnego, ale stacja telewizyjna BFMTV ustaliła później, że był to regularny kurs międzymiastowy, z którego korzystali również uczniowie. W chwili zdarzenia na pokładzie znajdowało się ponad 40 pasażerów, w tym 15 osób niepełnoletnich.
Przyczyny tej tragedii wciąż pozostają niewyjaśnione. Mer miejscowości Lent, Yves Christine, przyznał, że powody zjechania pojazdu z trasy do rowu pozostają zagadką, a o skali dramatu przesądziło bezpośrednie uderzenie w drzewo. Z kolei mer Bourg-en-Bresse, Jean-Francois Debat, przekazał, że w wyniku zderzenia zniszczeniu uległa cała lewa strona autobusu.
Czytaj też: Autokar stanął w płomieniach. Jechali na pielgrzymkę do Częstochowy
Prokuratura w Bourg-en-Bresse przekazała w oficjalnym komunikacie, że prowadzący pojazd mężczyzna trafił pod opiekę lekarzy. „Kierowca autobusu jest w szpitalu. Nie mógł być na razie przesłuchany” – poinformowali śledczy.
W rejon tragicznego zdarzenia wyruszył już francuski minister transportu Philippe Tabarot.