Tajemnicze światła nad Brukselą zaobserwowane przez doświadczonego pilota
Doświadczony brytyjski pilot twierdzi, że w ciągu ostatnich czterech lat wielokrotnie obserwował na niebie niezidentyfikowane obiekty latające. 48-letni Steve Frazer z Sandbach w hrabstwie Cheshire pierwsze niepokojące światła dostrzegł nad Brukselą w 2022 roku. Jak podaje serwis Metro, lotnik z 27-letnim stażem widział migoczące kule światła już sześć lub siedem razy, w tym również w ubiegłym miesiącu.
Mężczyzna początkowo przypuszczał, że świecące punkty mogą być wojskowymi samolotami uczestniczącymi w procedurze tankowania w powietrzu. Szybko jednak zaczął wątpić w tę hipotezę, gdy okazało się, że podobne zjawiska widzieli także inni pilotujący maszyny w tej części Europy. Jeden z jego kolegów dostrzegł te same obiekty podczas lotu powrotnego z Litwy, a inny dopytywał przez radio o ewentualną aktywność wojskową.
Szybko poruszające się obiekty i porównanie z satelitami Starlink
Steve Frazer wyjaśnił, że obiekty poruszały się z dużą prędkością i zmierzały w kierunku północno-zachodnim. Światła wydawały się unosić z ziemi, a kierowany przez niego samolot mimo upływu czasu nie potrafił do nich zbliżyć. Pilot nagrał zdarzenie i porównał zarejestrowane materiały do przelotów satelitów Starlink należących do firmy Elona Muska, jednak jego zdaniem obserwowana grupa świetlnych punktów nie miała kształtu typowego dla sztucznych satelitów.
Dziennikarze portalu Metro zaprezentowali nagrania zgromadzone przez Frazera dwóm ekspertom zajmującym się badaniem niezidentyfikowanych zjawisk latających. Obaj badacze przyznali, że relacja osoby z tak bogatym doświadczeniem w lotnictwie cywilnym wymaga dokładnego udokumentowania i nie można jej zignorować.
Tajne testy dronów NATO czy niewyjaśnione zjawisko naukowe?
Jeden z ekspertów, reżyser i badacz zjawisk UFO Mark Christopher Lee, zasugerował bardziej przyziemne wytłumaczenie incydentu. Zwrócił uwagę, że Belgia jest członkiem sojuszu NATO, a powtarzające się świetlne kule mogą być w rzeczywistości zaawansowanymi, nieujawnionymi jeszcze publicznie dronami wojskowymi. W jego ocenie testowanie tajnych bezzałogowców pozostaje najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem tego typu zgłoszeń.
Z kolei Gary Heseltine, redaktor czasopisma „UFO Truth Magazine”, zaznaczył, że opisane obiekty przypominają wiele innych zgłoszeń dotyczących niezidentyfikowanych zjawisk anomalnych. Badacz pochwalił pilota za odwagę publicznego opowiedzenia o swoich obserwacjach i dodał, że zjawisko to stanowi tajemnicę wartą poważnych badań naukowych.
Brak oficjalnego systemu zgłoszeń w Wielkiej Brytanii
Z sondażu przeprowadzonego przez ośrodek YouGov wynika, że prawie jeden na trzech Brytyjczyków wierzy, iż obcy odwiedzili już Ziemię, a siedem procent deklaruje, że widziało UFO na własne oczy. Mimo rosnącej popularności tego tematu w Wielkiej Brytanii brakuje centralnego systemu zgłaszania takich obserwacji. Policja nie prowadzi ewidencji takich zdarzeń, a specjalna infolinia Ministerstwa Obrony została zamknięta w latach 2000.
W związku z tym eksperci apelują do brytyjskiego rządu o ponowne uruchomienie państwowego punktu przyjmowania zgłoszeń. Do tego czasu relacje doświadczonych pilotów, takich jak Steve Frazer, stanowią jedno z niewielu publicznie dostępnych źródeł wiedzy o niezidentyfikowanych obiektach pojawiających się w przestrzeni powietrznej.