Spis treści
Sukces polskiej plakacistki w Nowym Jorku
Prace Justyny Jędrysek trafiły na jedno z najbardziej rozpoznawalnych skrzyżowań na świecie. W wywiadzie udzielonym dziennikowi "Super Express" polska twórczyni opowiedziała o głównym przesłaniu, jakie niesie ze sobą jej twórczość eksponowana w sercu Stanów Zjednoczonych.
„Szczególnie ważny jest dla mnie plakat społeczny. Traktuję plakat jako metaforę, nie może być przegadany. Liczy się skrót, znak, coś, co uderza od razu”
- zaznaczyła Justyna Jędrysek na łamach "Super Expressu".
Rola kobiet w zdominowanym przez mężczyzn świecie sztuki
Artystka odniosła się do kwestii dysproporcji płci w swojej branży. Jak zauważyła, dziedzina ta historycznie była mocno zdominowana przez mężczyzn, dlatego tym bardziej zależy jej na silnym akcentowaniu obecności kobiet w świecie współczesnego plakatu.
„To rzeczywiście w dużej mierze męskie środowisko, dlatego cieszę się, że dołączyłam do grona kobiet. Dlatego tak ważne było dla mnie pokazanie mojej pracy na Times Square. Podkreślam swoją tożsamość, stąd »posther«”
Inspiracje i mistrzowie Justyny Jędrysek
Pytana o kluczowych nauczycieli, którzy ukształtowali jej obecny warsztat graficzny, autorka wskazała na wybitnych pedagogów. Ogromną rolę w jej rozwoju artystycznym odegrał polski promotor, ale plakacistka czerpała również wiedzę z cennych międzynarodowych współprac.
„Prof. Sebastian Kubica, to dzięki niemu zaczęłam tworzyć plakaty i pod jego opieką zrealizowałam doktorat. Ważną postacią jest też Michel Bouvet, z którym pracowałam w Paryżu”
Z kolei wśród wybitnych kobiet zajmujących się tą formą sztuki, graficzka wymieniła zaledwie kilka niezwykle wyrazistych i inspirujących artystek, zarówno z polskiego podwórka, jak i z zagranicy.
„Jest ich mniej, ale są bardzo wyraziste. W Polsce na pewno Agnieszka Ziemiszewska i Kaja Renkas. Bardzo cenię też Lubę Lukovą z Nowego Jorku”
Projekt Poster For otworzył drogę na Times Square
Spektakularna obecność prac Polki w Stanach Zjednoczonych to bezpośredni efekt udziału w prestiżowym międzynarodowym projekcie. Dzięki cyklicznym konkursom plakatowym artyści z całego świata zyskują niepowtarzalną szansę na zaprezentowanie swoich dzieł szerokiej widowni odwiedzającej Manhattan.
„To międzynarodowa inicjatywa organizująca konkursy plakatowe. Najlepsze prace trafiają na Times Square. To niesamowite miejsce, ogromna publiczność i bezpośredni kontakt ze światem”
- stwierdziła Jędrysek.
Nowe projekty po amerykańskim sukcesie
Realizacja tak ogromnego przedsięwzięcia artystycznego wymagała od autorki wielomiesięcznego zaangażowania. Obecnie artystka poszukuje przestrzeni na nowe wyzwania zawodowe, choć kategorycznie woli zachować je w tajemnicy do momentu całkowitego ukończenia prac.
„Ta wystawa pochłonęła mnie na kilka miesięcy. Teraz mam przestrzeń na nowe projekty, ale nie lubię o nich mówić, dopóki nie są gotowe”
W rozmowie z Agatą Drogowską plakacistka zdradziła ponadto, że nie posiada wyłącznie jednego ulubionego dzieła w swoim portfolio, ponieważ jej własny gust i krytyczny stosunek do minionych prac ewoluują wraz z upływem czasu i zdobywanym doświadczeniem.
„Nie. Każdy jest etapem. Z czasem niektóre przestają mi się podobać. Mam jednak sentyment do pierwszego »Made In«”
- podsumowała Justyna Jędrysek w wywiadzie.