Spis treści
Rozmowa Saada al-Kabiego z brytyjskim dziennikiem „Financial Times” przyniosła niezwykle niepokojące prognozy. Szef katarskiego resortu energii stanowczo zaznaczył, że rosnące napięcie militarne w Zatoce Perskiej zrujnuje międzynarodowe rynki finansowe. Według polityka państwa eksportujące tamtejsze surowce niedługo będą zmuszone do definitywnego przerwania produkcji. Taki obrót spraw doprowadzi do błyskawicznego i niekontrolowanego skoku cen gazu ziemnego oraz ropy naftowej w każdym zakątku globu. Minister spodziewa się w związku z tym iście tragicznych następstw.
- To doprowadzi do załamania się gospodarek na całym świecie
Powyższe ostrzeżenia katarskiego polityka mają twarde podstawy, o czym sam wspomniał. Kraj ten zajmuje pozycję drugiego największego globalnego dostawcy skroplonego gazu ziemnego LNG, a zbrojne starcia już brutalnie uderzyły w jego przemysł. Baza przetwórcza w Ras Laffan padła ofiarą ataku, co zmusiło miejscowe władze do natychmiastowego ogłoszenia prawnie wiążącego stanu siły wyższej. Taka odgórna decyzja całkowicie zwalnia państwo z konieczności realizowania dotychczasowych zobowiązań kontraktowych.
Kryzys surowcowy uderzy w Europę. Katar ostrzega przed gigantycznymi stawkami
Europejscy odbiorcy kupują z Kataru tylko ułamek surowca, lecz Saad al-Kabi jest pewien ogromnego wpływu tego zjawiska na nasz kontynent. Powodem jest dynamicznie rosnąca rywalizacja z rynkami azjatyckimi, które zaoferują znacznie większe pieniądze za mocno ograniczone rezerwy, by zabezpieczyć swoje interesy. Przedstawiciel władz przewiduje ponadto, że sąsiednie państwa bardzo szybko obiorą identyczny kierunek i skopiują ostatnie restrykcje rządu w Dosze.
- Oczekujemy, że wszyscy, którzy nie zgłosili stanu siły wyższej, zrobią to w ciągu najbliższych kilku dni, jeśli sytuacja się utrzyma. Jeśli tego nie zrobią, w pewnym momencie będą musieli ponieść konsekwencje prawne
Powyższa deklaracja członka rządu, jak trafnie zauważają dziennikarze „Financial Times”, obnaża ogromny strach państw znad Zatoki Perskiej. Eksporterzy niezwykle mocno obawiają się finansowych oraz gospodarczych skutków zbrojnego konfliktu, który toczy się obecnie pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Izraelem a wojskami irańskimi.
Globalna recesja i braki towarów. Skutki wojny USA i Izraela z Iranem
Przerwanie międzynarodowych łańcuchów dostaw dotknie praktycznie każdego sektora naszej codzienności. Minister Saad al-Kabi wprost alarmuje, że ludzkość musi przygotować się na szeroko zakrojone załamanie rynków finansowych oraz drastyczne braki asortymentu w sklepach.
- Jeśli ta wojna potrwa kilka tygodni, wzrost PKB na świecie ulegnie pogorszeniu. Ceny energii wzrosną. Wystąpią niedobory niektórych produktów. Wywołana zostanie reakcja łańcuchowa w fabrykach, które nie będą w stanie dostarczyć zamówionych towarów
Władze w Dosze, jak wskazał minister, nadal kalkulują straty wywołane uderzeniami armii irańskiej. Rząd nie potrafi na razie określić, ile czasu zajmie pełna odbudowa zniszczonych obiektów. Wiadomo jedynie, że kraj musi drastycznie opóźnić tegoroczne przedsięwzięcia infrastrukturalne, które pierwotnie miały gwarantować wyraźne zwiększenie wolumenu pozyskiwanego gazu.
Cieśnina Ormuz zablokowana przez Iran. Ceny ropy i LNG mogą wystrzelić
Największym problemem pozostaje sytuacja w cieśninie Ormuz, odpowiadającej za transport jednej piątej światowych dostaw ropy i gazu. Od 28 lutego, czyli pierwszego dnia walk, irańskie wojska całkowicie sparaliżowały ruch na tych wodach, dokonując w ramach odwetu uderzeń na dziesięć statków. Katarski minister przewiduje, że brak zniesienia blokady wywinduje ceny ropy do poziomu 150 dolarów za baryłkę, a wartość LNG wzrośnie czterokrotnie.
Słowa prezydenta USA Donalda Trumpa o zaangażowaniu amerykańskiej floty do ochrony jednostek i zagwarantowaniu armatorom pakietów ubezpieczeniowych nie uspokajają katarskiego polityka. Saad al-Kabi twierdzi, że podczas wojny pokonywanie tak ciasnego przesmyku przy wybrzeżu Iranu jest zbyt niebezpieczne. Kiedy eksport surowców powróci do normy? Szef resortu energii wyznacza jako warunek oficjalny komunikat wojsk Teheranu o definitywnym zakończeniu walk.
Raport w tej sprawie przekazała agencja PAP.