Spis treści
Książę Harry i Elton John przegrywają z "Daily Mail". Sąd oddalił pozew
Dobiegł końca proces, jaki książę Harry z grupą sześciu innych znanych postaci wytoczył wydawcy Daily Mail. Uciekinier z rodziny królewskiej wspólnie z Eltonem Johnem, Davidem Furnishem i aktorką Elizabeth Hurley, ponieśli porażkę w starciu z wydawcą. Gwiazdy zarzucały redakcji stosowanie niezgodnych z prawem praktyk, takich jak przechwytywanie wiadomości z poczty głosowej, zakładanie podsłuchów w telefonach, a także nielegalne pozyskiwanie informacji o kontach bankowych. Łączna suma, jakiej domagali się poszkodowani, opiewała na kwotę około 50 milionów funtów.
Sąd w Londynie ocenił dowody. Sędzia Nicklin wskazał legalne źródła
Postępowanie toczyło się przed londyńskim Wysokim Trybunałem i zajęło łącznie trzy miesiące. Sędzia Nicklin, po dokładnym zbadaniu przedstawionych materiałów, stwierdził, że zaskarżone materiały prasowe opierały się na informacjach pozyskanych zgodnie z prawem. W wydanym orzeczeniu zaznaczono, że pracownicy gazety w przekonujący sposób udowodnili legalne pochodzenie swoich źródeł.
W sądzie stawił się osobiście książę Harry, który na czas przesłuchań przyleciał do Wielkiej Brytanii ze Stanów Zjednoczonych. W swoich zeznaniach podkreślał krzywdę, jakiej doświadczyła za sprawą mediów jego żona Meghan. Mimo emocjonalnego i szczerego wystąpienia arystokraty sędzia ocenił, że Harry miał tak naprawdę znikomą wiedzę na temat faktycznych metod pracy dziennikarzy. Decyzja sądu to ogromny triumf wydawcy "Daily Mail", który teraz świętuje całkowite oczyszczenie redakcji z zarzutów i zapowiada walkę o zwrot kosztów postępowania, które, jak szacują brytyjskie media, mogą wynosić nawet 50 milionów funtów.