Kobieta podlewała ogródek. Nagle jej oczom ukazał się gigantyczny pyton

2026-08-10 11:30

To była rutynowa czynność, która przerodziła się w scenę rodem z horroru. Mieszkanka New Jersey podlewała rośliny w swoim ogrodzie, kiedy dostrzegła pełzającego ogromnego węża. 2,5-metrowy gad, który zjadł dużą ofiarę, szybko trafił w ręce służb. Prześwietlenie ujawniło jego ostatni posiłek.

  • Mieszkanka New Jersey przeżyła chwile grozy, gdy w jej ogrodzie pojawił się ogromny wąż, który ukrył się pod drewnianą szopą.
  • Złapany przez specjalistów 2,5-metrowy pyton birmański trawił właśnie dużą zdobycz. Zdjęcie rentgenowskie pokazało, co padło jego łupem.
  • Służby apelują, by nie wypuszczać egzotycznych zwierząt na wolność, co jest niebezpieczne zarówno dla nich, jak i dla lokalnego środowiska.

Incydent miał miejsce we Freehold w stanie New Jersey. Jak donosi serwis „WABC”, Leslie Daley podlewała ogród, gdy po jej trawniku zaczął sunąć wielki gad. Kobieta nie wpadła w panikę, a 2,5-metrowy osobnik – rozpoznany później jako pyton birmański – szybko schował się pod ogrodową szopą. Wtedy też właścicielka posesji wraz z mężem zawiadomiła organizację Monmouth County SPCA. Funkcjonariusze przy wsparciu miejscowego fachowca rozebrali część podłogi budynku. Na zarejestrowanym materiale widać, jak specjaliści delikatnie wyciągają potężnego węża, który miał wyraźnie powiększony brzuch.

Pyton birmański w ogródku. Pożarł spore zwierzę

Dziennik „New York Post” zwraca uwagę, że naturalnym środowiskiem pytonów birmańskich jest Azja Południowo-Wschodnia. Choć nie występują one w New Jersey czy innych wschodnich stanach, przepisy pozwalają na ich hodowlę po zdobyciu odpowiednich zgód. Po odłowieniu węża pracownicy Monmouth County SPCA przetransportowali go do lecznicy. Tamtejsi weterynarze zrobili gadowi rentgen, który wykazał, że niedawno zjadł on dużego oposa. Jak informuje „NYP”, zwierzę przebywa teraz u specjalisty od takich okazów, a odpowiednie służby szukają dla niego nowego właściciela.

Zagrożenie dla środowiska. Ważny apel do hodowców

Przedstawiciele Monmouth County SPCA zamieścili w internecie stanowczy komunikat. Podkreślają w nim, że gatunki z innych stref klimatycznych nie mogą funkcjonować w obcym środowisku, ponieważ zagraża to rodzimej faunie, pupilom domowym oraz samym dzikim zwierzętom. Organizacja przypomina, że w przypadku braku możliwości dalszej opieki nad gadem, należy niezwłocznie zwrócić się do schroniska lub fundacji zajmującej się zwierzętami.

Martwe węże zakopane w worku pod Poznaniem