Spis treści
Anna Lewandowska u boku teściowej na trybunach. Skupienie na poczynaniach kapitana
Punktualnie o godzinie 20:45 grecki arbiter Anastasios Papapetrou dał sygnał do rozpoczęcia spotkania, a uwaga zgromadzonych na stadionie skupiła się na wydarzeniach boiskowych. W loży honorowej zasiadły jednak osoby, które również wzbudzały zainteresowanie, w tym Anna Lewandowska, obserwująca poczynania swojego męża. Trenerka fitness zdecydowała się na bardzo minimalistyczny ubiór, zakładając proste, szare spodnie dżinsowe oraz czarną, klasyczną koszulkę z krótkim rękawem.
Przeczytaj także: Ślinią się do jej zdjęć. Przyleciała do Polski wspierać Bośniaków! "Ślicznotka"
Mimo powściągliwej stylizacji dało się zauważyć, że żona kapitana reprezentacji Polski odczuwa panujący na trybunach chłód. Widać było, jak co jakiś czas splatała ręce, starając się nieco rozgrzać. W sąsiedztwie Anny Lewandowskiej miejsce zajęła matka piłkarza, Iwona Lewandowska, której wygląd znacznie różnił się od stroju synowej. Jej ubiór ożywiały wyraziste, pomarańczowe korale, nadające całości charakteru. Obok niej zasiadł jej życiowy partner, Jacek Zwoniarski, a cała grupa z uwagą obserwowała rywalizację reprezentantów Polski z drużyną Bośni i Hercegowiny.
Polacy walczą o awans. Kolejny rekordowy mecz Lewandowskiego w kadrze
Obecność bliskich na stadionie miała ogromne znaczenie, ponieważ mecz z Bośnią i Hercegowiną otworzył zmagania reprezentacji w dywizji B Ligi Narodów. Polacy znaleźli się w tym gronie po spadku zanotowanym jesienią 2024 roku. Trener Jan Urban jasno zdefiniował cel zespołu, którym jest możliwie najszybszy powrót do grona najlepszych europejskich ekip.
- Musimy poważnie potraktować Ligę Narodów. Jest to również ścieżka prowadząca do mistrzostw Europy. Jeśli nie będzie nam dane dostać się bezpośrednio z eliminacji, to tutaj jest pewna możliwość
Dla Roberta Lewandowskiego piątkowe starcie oznaczało wyśrubowanie niesamowitego rekordu - wystąpił w narodowych barwach już po raz 168. W tym samym spotkaniu Piotr Zieliński dopisał do swojego konta 110. mecz w reprezentacji. Szkoleniowiec zdecydował się także na wprowadzenie do wyjściowej jedenastki zawodników z mniejszym doświadczeniem, w tym bramkarza Marcina Bułki oraz obrońcy Kacpra Potulskiego.
Na murawie pojawili się następujący piłkarze: w bramce Marcin Bułka, w linii obrony Kacper Potulski, Jan Bednarek i Jakub Kiwior, w pomocy Matty Cash, Bartosz Slisz, Piotr Zieliński oraz Michał Skóraś, a za kreowanie sytuacji w ataku odpowiadali Jakub Kamiński i Sebastian Szymański wspierający wysuniętego Roberta Lewandowskiego.