- Pożar w sylwestrową noc w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana pochłonął już co najmniej 47 ofiar, a 115 osób zostało rannych.
- Wśród ofiar jest 17-letni włoski golfista Emanuele Galeppini, którego śmierć potwierdziła Włoska Federacja Golfa.
- Świadkowie relacjonują dramatyczne sceny z płonącego baru, a prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie przyczyn pożaru.
- Dowiedz się więcej o tragedii i jej konsekwencjach dla szwajcarskiego kurortu.
Pierwsza potwierdzona ofiara tragedii w kurorcie w Szwajcarii
Tragiczny pożar, który wybuchł w sylwestrową noc w barze „Le Constellation” w szwajcarskim kurorcie narciarskim Crans-Montana, wstrząsnął całą Europą. Jedną z ofiar katastrofy był 17-letni Włoch Emanuele Galeppini – utalentowany golfista i członek młodzieżowej reprezentacji Włoch. Informację o jego śmierci potwierdziła Włoska Federacja Golfa, podkreślając, że młody sportowiec „uosabiał pasję i autentyczne wartości”.
„W tym czasie wielkiego smutku nasze myśli kierujemy ku jego rodzinie i wszystkim, którzy go kochali” – przekazano w oficjalnym komunikacie. Śmierć Galeppiniego jest symbolem dramatu, który rozegrał się w piwnicy budynku, gdzie około 200 osób świętowało nadejście Nowego Roku.
Zobacz zdjęcia z miejsca tragedii
Pierwsi świadkowie zdają wstrząsające relacje z pożaru w barze Le Constellation
Dramatyczne sceny z nocy tragedii relacjonują świadkowie. Jednym z nich jest 55-letni Paolo Campolo, mieszkaniec Crans-Montany, który wraz z ratownikami wynosił ludzi z płonącego lokalu.
– Nie dało się wejść daleko, może na metr lub dwa, tylko po to, by chwycić ludzi i wyciągnąć ich na zewnątrz. Pamiętam bardzo wiele osób z ciężkimi poparzeniami – mówił w rozmowie z mediami.
Campolo pomógł uratować od 15 do 20 osób i obecnie sam przebywa pod opieką lekarzy.
Tragedia w kurorcie w Alpach
W nocy z czwartku na piątek w szwajcarskim kurorcie narciarskim Crans-Montana doszło do jednej z najtragiczniejszych katastrof ostatnich lat. Około godziny 1.30 wybuchł pożar w popularnym barze Le Constellation, w którym bawiło się wielu młodych ludzi. Według najnowszych danych policji zginęło co najmniej 47 osób, a 115 zostało rannych. Liczba ofiar może jeszcze wzrosnąć.
Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe – 42 karetki i 13 śmigłowców, które transportowały poszkodowanych do szpitali w całej Szwajcarii. W kantonie Valais ogłoszono stan wyjątkowy, uruchomiono też infolinię dla rodzin ofiar. Świadkowie relacjonują sceny paniki, gęsty dym i chaos podczas próby ucieczki z lokalu. Prokuratura wszczęła śledztwo. Według wstępnych informacji pożar mógł zostać zaprószony przypadkowo, m.in. przez zimne ognie lub świece. Akt terroryzmu wykluczono. Wśród ofiar są m.in. obywatele Włoch i Francji, a inne kurorty w regionie odwołały noworoczne imprezy.
Źródło: 20 Minuten, Włoska Federacja Golfa, Policja kantonu Valais, IAR