Spis treści
- Wojska rosyjskie przypuściły wyjątkowo potężny szturm na terytorium Ukrainy z wykorzystaniem setek bezzałogowców oraz pocisków balistycznych dalekiego zasięgu typu Oriesznik.
- Podczas ostrzału życie straciły cztery osoby, a przeszło pięćdziesiąt odniosło obrażenia, co spotkało się z natychmiastową reakcją Unii Europejskiej zapowiadającej dodatkowe wsparcie militarne.
- Dyrektor czeskich służb specjalnych alarmuje, że moskiewski reżim wysyła w ten sposób czytelny komunikat dotyczący potencjalnej konfrontacji z państwami sojuszu północnoatlantyckiego.
Armia podległa Władimirowi Putinowi zorganizowała niedawno jedno z najbardziej niszczycielskich uderzeń zbrojnych od wybuchu całego konfliktu. Przedstawiciele ukraińskich sił powietrznych przekazali w niedzielę, 24 maja, że podczas wieczornego szturmu wycelowanego w Kijów oraz tereny przyległe rosyjscy żołnierze wykorzystali sześćset bezzałogowców i dziewięćdziesiąt rakiet, wystrzeliwując w stronę celów cywilnych także broń typu Oriesznik. Władze na Kremlu sięgnęły po ten konkretny arsenał dopiero trzeci raz od wybuchu wojny, ponieważ używano go wcześnie wyłącznie w listopadzie 2024 roku oraz w styczniu 2026 roku. Wskutek barbarzyńskich działań poległy cztery osoby, natomiast ponad pięćdziesięciu mieszkańców odniosło obrażenia.
Zmasowany atak Rosji na Kijów potępiony przez Unię Europejską
Wystąpienie Antonio Costy było niezwykle stanowcze. Szef Rady Europejskiej przekazał jasny komunikat: „Minionej nocy Rosja użyła systemu rakietowego Oriesznik i przeprowadziła zmasowane ataki na Ukrainę. To bezwzględny pokaz brutalności wymierzony w ludność i infrastrukturę cywilną. Zdecydowanie potępiam tę lekkomyślną eskalację. To kolejny dobitny dowód na to, że Rosja nie jest zainteresowana angażowaniem się w sensowne negocjacje pokojowe”. Swoje krytyczne stanowisko wyraziła też Ursula von der Leyen. Przewodnicząca Komisji Europejskiej zadeklarowała jednoznacznie, że Unia „niezmiennie stoi u boku Ukrainy, a kolejne wsparcie mające wzmocnić jej systemy obrony powietrznej jest już w drodze”. Zwróciła również uwagę na sam charakter reżimowych działań przypominając wszystkim, że „terror stosowany wobec ludności cywilnej nie jest wyrazem siły, lecz rozpaczy”.
Michal Koudelka apeluje o natychmiastowe wzmocnienie sił NATO
Niepokojące diagnozy napłynęły w poniedziałek z terytorium południowych sąsiadów. Szef czeskiego kontrwywiadu generał Michal Koudelka ocenił barbarzyńskie działania wojsk wroga: „Ten atak pokazuje, jak gardzą życiem cywilów i jak zachowaliby się u nas, gdyby mieli okazję”. Wojskowy uważa, że mimo braku pełnego potencjału na powtórkę inwazji z 2022 roku, agresor wciąż stanowi gigantyczne zagrożenie dla naszego wspólnego bezpieczeństwa, ponieważ „prawdopodobna jest próba zaatakowania jednego z państw NATO, np. któregoś z krajów bałtyckich”. Oficer podsumował całą sytuację geopolityczną jednoznacznym wezwaniem: „Musimy jasno i bezwarunkowo zadeklarować naszą jedność i determinację do obrony, ponieważ tylko w ten sposób możemy zniechęcić rosyjskiego agresora do tej bardzo niebezpiecznej przygody”.