Córka mordercy z lodowiska zabiera głos. Szokujące kulisy zbrodni

2026-02-19 13:30

Nowe wyznania córki zabójcy o kulisach masakry podczas meczu hokeja w USA! Kilka dni temu dwie osoby zginęły, a trzy zostały ranne w strzelaninie, która rozpętała się podczas rozgrywek na lodowisku w stanie Rhode Island. Ranni walczą o życie, nie żyje też napastnik. Okazał się nim 56-letni Robert Dorgan, który wcześniej awanturował się z członkami swojej rodziny. Jak się okazuje, zarzewiem konfliktu nie była wyłącznie zmiana płci, na którą zdecydował się sprawca.

Córka mordercy z Rhode Island opowiada, że miał on konflikt z każdym spośród sześciorga dzieci i nie chodziło tylko o zmianę płci

Do tej głośnej tragedii doszło kilka dni temu w hali Lynch Arena w Pawtucket, w amerykańskim stanie Rhode Island. 56-letni Robert Dorgan, przedstawiający się jako „Roberta Esposito”, zastrzelił swojego 23-letniego syna Aidana oraz byłą żonę Rhondę (52 l.), a następnie odebrał sobie życie. Trzy inne osoby zostały ranne. Córka sprawcy, Amanda Wallace-Hubbard, która była świadkiem strzelaniny wraz z dwoma synami, powiedziała teraz w rozmowie z "New York Post", że przyczyną rodzinnego konfliktu nie była kwestia płciowej metamorfozy. „Tożsamość płciowa nie była w najmniejszym stopniu czynnikiem, który spowodował jego wykluczenie z rodziny (…), był to po prostu objaw czegoś, co działo się o wiele głębiej przez całe jego dorosłe życie” - zapewnia kobieta.

"On nigdy tak naprawdę nie dostrzegał błędów w swoim postępowaniu"

Dodała, że ojciec „walczył z demonami”, a rodzina odsunęła się od niego z powodu wieloletnich problemów, a nie po prostu z powodu braku akceptacji dla przemiany w Robertę Esposito. „Chcę tylko, by ludzie zrozumieli, że to była zemsta jednej osoby na rodzinie. On nigdy tak naprawdę nie dostrzegał błędów w swoim postępowaniu (…). Trzeba przyznać, że ma się problem, zanim poprosi się o pomoc. On po prostu nie chciał tego zrobić” – zaznaczyła.

56-latek wyciągnął broń i otworzył ogień do członków swojej rodziny na trybunach

Tragedia rozegrała się na lodowisku w mieście Pawtucket podczas zawodów szkolnych drużyn hokejowych. Wśród uczestników znalazł się Robert Dorgan (+56 l.). W pewnym momencie rozległy się strzały. 56-latek wyciągnął broń i otworzył ogień do członków swojej rodziny na trybunach Dennis M Lynch Arena. Zginęły dwie osoby, a trzy zostały ranne i są w stanie krytycznym. Młodzi hokeiści barykadowali się w szatni, dzieci na widowni płakały i uciekały. Po dokonaniu zbrodni Robert Dorgan skierował broń we własną stronę. On również nie żyje.

Sonda
Czy jesteś za łatwym dostępem do broni palnej?
QUIZ. Poniedziałkowy test z wiedzy ogólnej. Chcesz nam zaimponować? Osiągnij 8/10
Pytanie 1 z 10
Nie jest żadną tajemnicą, że Polska jest krajem nizinnym. Ile procent powierzchni naszego państwa zajmują takowe?
Pokój Zbrodni - strzelanina w Namysłowie