Melania Trump zniknęła z życia publicznego. W Waszyngtonie aż huczy od plotek

Podczas gdy Melania Trump od miesiąca unika wystąpień publicznych, oczy wszystkich zwrócone są na bliską współpracowniczkę prezydenta. Natalie Harp, nazywana w Białym Domu „Drukarką”, zostawiała Donaldowi Trumpowi osobiste listy w jego prywatnych przestrzeniach. Brat asystentki bije na alarm i otwarcie nazywa tę relację niezdrową.

Donald Trump z żoną Melanią i synem Barronem idą przez trawnik. O zniknięciu pierwszej damy przeczytasz na Eska.
Autor: Evan El-Amin/ Shutterstock

Melania Trump znika z przestrzeni publicznej, a media patrzą na bliską asystentkę jej męża

Melania Trump od miesiąca nie pojawiła się oficjalnie publicznie. Po raz ostatni widziano ją 19 lipca 2026 roku podczas finału Mistrzostw Świata. Od tego czasu pierwsza dama Stanów Zjednoczonych nie towarzyszyła swojemu mężowi, Donaldowi Trumpowi, podczas takich wydarzeń jak Patriot Games czy pogrzeb senatora Lindseya Grahama.

Jak wynika z analizy opublikowanej przez NBC News, Melania Trump w trakcie obecnej kadencji męża pojawia się publicznie jeszcze rzadziej niż podczas jego pierwszej prezydentury. Jej miesięczna nieobecność w świetle jupiterów zbiega się w czasie z rosnącym zainteresowaniem mediów relacją prezydenta z jego bliską współpracowniczką, Natalie Harp.

Osobiste liściki asystentki i niepokojąca bliskość z prezydentem

Natalie Harp pełni funkcję asystentki wykonawczej prezydenta. W Białym Domu zyskała przydomek "Drukarka", ponieważ nieustannie towarzyszy Donaldowi Trumpowi z przenośnym urządzeniem drukującym. Dostarcza mu w ten sposób papierowe wersje artykułów prasowych oraz wpisów z mediów społecznościowych.

Atmosferę wokół tej relacji podgrzały doniesienia ujawnione przez Maggie Haberman i Jonathana Swana w książce pod tytułem "Regime Change: Inside the Imperial Presidency of Donald Trump". Autorzy opisali, że asystentka zostawiała osobiste listy w prywatnych przestrzeniach zarezerwowanych dla prezydenta. W jednej z notatek Harp miała napisać: "Jesteś wszystkim, co się dla mnie liczy", w innych zapewniała, że chce przynosić mu radość i nigdy go nie zawieść. Sam Donald Trump miał mówić innym, że kobieta "nie odejdzie od niego nigdy".

Brat asystentki bije na alarm i nazywa relację niezdrową

Do całej sytuacji odniósł się brat asystentki, Preston Harp, który w rozmowie z portalem Daily Beast określił tę relację jako niezdrową. Mężczyzna zaznaczył, że chociaż media skupiają się na szukaniu skandalu obyczajowego, on patrzy na to inaczej. Jego zdaniem zachowanie siostry to w stu procentach zauroczenie oparte na niefortunnej, wspólnej ideologii amerykańskiego wyjątkowości.

Pierwsza dama stawia na rezultaty i planuje powrót

Biuro Melanii Trump odmówiło komentarza w sprawie jej miesięcznej nieobecności. Starszy doradca pierwszej damy, Marc Beckman, przekazał jedynie, że stawia ona na rezultaty, a nie na sam wygląd. Przypomniał również, że jej działania skupiają się między innymi na dostępie dzieci do sztucznej inteligencji, systemie rodzin zastępczych, walce z intymnymi zdjęciami udostępnianymi bez zgody oraz pomocy w łączeniu rodzin rozdzielonych przez wojnę w Ukrainie. 

Ostatnie publiczne wystąpienie Melanii Trump miało miejsce 11 czerwca przy okazji uruchomienia kont "Fostering the Future". Pierwsza dama ma jednak zaplanowane oficjalne wystąpienie na 20 sierpnia w Ogrodzie Różanym Białego Domu, gdzie wspólnie z IndyCar oraz Fox Corp. ma ogłosić partnerstwo wspierające jej inicjatywę.

Prof. Dudek: Przyjaźń z Trumpem to JEDYNY SUKCES NAWROCKIEGO!

Rolki