Donald Trump do reporterki: "Cicho bądź!". Nowy sondaż bezlitosny

2026-08-18 9:02

Nie milkną echa poniedziałkowego skandalu w Gabinecie Owalnym. Donald Trump w ostrych słowach kazał uciszyć się dziennikarce CNN, zarzucając jej przekazywanie fałszywych informacji. Kolejny wyskok prezydenta zbiegł się w czasie z publikacją nowych badań poparcia, które wskazują, że amerykański przywódca szoruje po dnie.

Amerykański przywódca znalazł się w ogniu krytyki po incydencie, do którego doszło 17 sierpnia podczas briefingu prasowego. Donald Trump wprost zaatakował doświadczoną korespondentkę stacji CNN, Kristen Holmes. Sytuacja nabrała tempa po tym, jak przedstawicielka mediów nawiązała do wypowiedzi Jona Ossoffa. Przypomnijmy, że demokratyczny senator zasugerował, iż prezydent USA chętniej spędza czas na podróżach ze swoją asystentką Natalie Harp i budowie sali balowej, niż na sprawowaniu urzędu. Głowa państwa skwitowała to stwierdzeniem, że zdecydowanie wolałaby zająć się czymś innym.

Prezydent USA do dziennikarki CNN. "Cicho bądź"

Prawdziwa eskalacja nastąpiła chwilę później, gdy dziennikarka przeszła do kolejnego zagadnienia. Wtedy prezydent stracił nad sobą kontrolę i kazał jej zamilknąć, rzucając poważne oskarżenia. Stwierdził m.in., że pracownica CNN sieje dezinformację i jest „hałaśliwa”. Sprawa nie zakończyła się na słownych przepychankach w Gabinecie Owalnym. Kilka godzin po zajściu, na platformie X pojawił się agresywny wpis na profilu Rapid Response 47, powiązanym z administracją prezydencką. Autorzy publikacji zaatakowali bezpośrednio Kristen Holmes, stwierdzając, że jej postawa jest „bezduszna i mściwa”, a w przyszłości jej własne dzieci będą wstydziły się za jej zachowanie, które przynosi rzekomy wstyd zawodowi dziennikarza.

Stacja staje w obronie pracownicy. Wyniki sondaży pikują

Wobec tych bezpardonowych ataków, kierownictwo CNN wydało oświadczenie. Zaznaczono w nim, że zachowanie głowy państwa urąga powadze sprawowanej funkcji. Podkreślono również, że zadawanie trudnych pytań w imieniu obywateli to podstawowe zadanie prasy i chociaż politycy mogą polemizować z publikacjami, personalne wycieczki są niedopuszczalne.

W tle wizerunkowego kryzysu opublikowano nowe wyniki badań opinii publicznej. Zgodnie z analizą firmy Ipsos, przytaczaną przez agencję Reuters, poparcie dla Donalda Trumpa osiągnęło historyczne minimum. Zaledwie 33 procent ankietowanych pozytywnie ocenia jego urzędowanie, podczas gdy aż 64 procent wyraża niezadowolenie. To spadek o 2 punkty procentowe w stosunku do początku miesiąca, wyrównujący niechlubny rekord z grudnia 2017 roku z czasów jego pierwszej kadencji.

Prof. Dudek: Przyjaźń z Trumpem to JEDYNY SUKCES NAWROCKIEGO!

Rolki