Udany start Huberta Hurkacza
Wracając do turnieju w Szanghaju po raz pierwszy od zdobycia tytułu w 2023 roku, Hubert Hurkacz rozegrał bardzo dobre spotkanie z Jamesem Duckworthem. Polak posłał 19 asów serwisowych i w ciągu 81 minut pokonał Australijczyka 6:3, 7:6 (7-4). Dzięki temu zapewnił sobie awans do drugiej rundy, gdzie czeka go znacznie trudniejsze zadanie.
Kolejnym przeciwnikiem polskiego tenisisty będzie Novak Djoković, który ma na swoim koncie imponujące sukcesy. Serb przyjeżdża do Szanghaju po zdobyciu 102. tytułu w głównym cyklu rozgrywek w Pekinie. Pojedynek Hurkacza z tak utytułowanym rywalem z pewnością dostarczy wielu emocji kibicom zgromadzonym na trybunach.
"To będzie ciekawe wyzwanie" - powiedział Hurkacz, który w bezpośredniej rywalizacji z Djokoviciem ma bilans 0-8. "Chciałbym zagrać przeciwko niemu dobry tenis i odnieść zwycięstwo. On ma ich na koncie już kilka... Muszę dobrze serwować, solidnie grać z głębi kortu i dobrze returnować. Znów zdobył tytuł [w Pekinie]. Dzielenie kortu z Novakiem, tak wielkim mistrzem, to zawsze przyjemność" - dodał.
Jakie szanse ma Hubert Hurkacz?
Oficjalna strona turnieju w Szanghaju zwraca uwagę na fakt, że Hubert Hurkacz prezentuje bardzo dobrą dyspozycję podczas azjatyckiej części sezonu. Polak dotarł do finału w Chengdu oraz do półfinału w Pekinie. Choć w tym drugim turnieju musiał skreczować w meczu z Alexem de Minaurem, to obecnie czuje się dobrze i jest gotowy na kolejne wyzwania.
Z kolei Novak Djoković również nie ukrywa, że znajduje się w znakomitej formie. Serb przyznał, że występ w Pekinie był jego najlepszym w tym roku. Mecz drugiej rundy pomiędzy Hurkaczem a Djokoviciem zaplanowano na piątek w samo południe, a kibice z niecierpliwością czekają na to starcie.
"To był dla mnie fenomenalny tydzień w Pekinie, bez wątpienia najlepszy w tym roku" - powiedział na konferencji prasowej przed turniejem Djoković. "Staram się tutaj, w Szanghaju, utrzymać tę dobrą passę i wykorzystać zbudowaną pewność siebie, by znów zajść daleko w turnieju – kolejnych zawodach w Chinach, w których w przeszłości odnosiłem wielkie sukcesy" - uzupełnił.