Tragiczny wypadek we Francji. Utalentowany skoczek narciarski nie żyje

Środowisko skoków narciarskich obiegły wstrząsające wieści. W tragicznym wypadku drogowym zginął zaledwie 16-letni francuski zawodnik, Nathan Gehin. Utalentowany sportowiec zmarł na miejscu po tym, jak auto uderzyło w drzewo. Kondolencje płyną od samego Francuskiego Związku Narciarskiego.

Płonący znicz na ciemnym tle jako symbol żałoby po śmierci Nathana Gehina. Więcej o tragedii przeczytasz na Eska.
Autor: zdj. ilustracyjne/ Pixabay.com

Środowisko sportów zimowych jest pogrążone w żałobie po stracie Nathana Gehina. Ten bardzo młody reprezentant Francji zginął w tragicznym zdarzeniu drogowym, do którego doszło we francuskiej miejscowości Ventron. Pędzący samochód rozbił się o drzewo, przez co szesnastolatek nie miał szans na przeżycie. Podróżowały z nim jeszcze trzy osoby, które doznały poważnych obrażeń.

QUIZ: Rozpoznasz tych skoczków? Tylko najwięksi kibice sobie poradzą!
Pytanie 1 z 20
Zacznijmy od czegoś prostego. Skoczek na zdjęciu to...
Kamil Stoch

Nie żyje 16-letni Nathan Gehin. Tragedia poruszyła środowisko skoków narciarskich

Smutne wieści oficjalnie potwierdziła w niedzielny poranek Francuska Federacja Narciarska, wydając komunikat. Przedstawiciele związku przekazali dramatyczną informację o śmierci młodego zawodnika z regionu Wogezów, wywołanej nieszczęśliwym zdarzeniem na drodze.

Nagła decyzja polskiego skoczka! Kończy karierę. "Poszedł w innym kierunku"

"FFS przesyła najszczersze myśli do jego rodziny, bliskich oraz wszystkich członków klubu, którzy zostali mocno dotknięci tą tragedią. W tym bolesnym momencie Francuski Związek Narciarski składa im pełne wsparcie i szczere kondolencje"

Koszmar rozegrał się w nocy z piątku na sobotę, w okolicach północy, na terenie departamentu Wogezy. Razem z Nathanem Gehinem samochodem podróżowały trzy osoby. Nagle kierowca stracił kontrolę nad pojazdem, zjechał z trasy i uderzył z impetem w pobliskie drzewo. Młody sportowiec zginął od razu, natomiast troje pozostałych pasażerów z ciężkimi obrażeniami trafiło pod opiekę medyków, ich życiu nic nie grozi.

Trwa oficjalne śledztwo, które ma na celu ustalenie dokładnych przyczyn tej tragedii. Nathan Gehin trenował w lokalnym klubie US Ventron i zapowiadał się na dobrego skoczka. Nie tak dawno uplasował się na czwartym miejscu podczas mistrzostw kraju w kategorii do lat 15, a także wygrywał konkursy Pucharu Wogezów. Choć nie zdążył zadebiutować na arenie międzynarodowej, we Francji wiązano z nim wielkie nadzieje.

ROLKI