Zaginięcie Andrzeja Dziamskiego pod Poznaniem. Przełom w śledztwie Archiwum X po 25 latach

Policjanci z poznańskiego Archiwum X oraz prokuratura poinformowali o przełomie w sprawie niewyjaśnionego zniknięcia przedsiębiorcy Andrzeja Dziamskiego. Mężczyzna zaginął w kwietniu 2001 roku, a po ponad dwóch dekadach śledczy ustalili przebieg zdarzeń i tożsamość osób odpowiedzialnych za ten czyn. We wtorek 22 września 2026 roku sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu lidera grupy przestępczej powiązanej ze sprawą.

Policja
Autor: Szymon Mańkowski

Zatrzymanie lidera gangu Borusia w Hiszpanii

Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że za zniknięciem Andrzeja Dziamskiego stoi zorganizowana grupa przestępcza nazywana gangiem Borusia. Strukturą kierował Michał B., który przez wiele lat ukrywał się poza granicami kraju i mieszkał w Hiszpanii. Dzięki ścisłej współpracy międzynarodowej oraz koordynacji działań poznańskiej policji ze służbami zagranicznymi mężczyzna został zlokalizowany i zatrzymany. Po przeprowadzeniu procedury ekstradycyjnej lider grupy trafił do Poznania, gdzie usłyszał zarzuty w prokuraturze, a 22 września 2026 roku został aresztowany przez sąd.

Podejrzani członkowie grupy przestępczej

Wcześniej w toku prowadzonego postępowania policjanci doprowadzili do postawienia zarzutów Sebastianowi Rz., znanemu pod pseudonimem Uśmiech. Kolejny z podejrzanych, Damian W. o pseudonimie Donald, przebywa obecnie w hiszpańskim areszcie, gdzie oczekuje na ekstradycję do Polski. Służby wciąż prowadzą działania w celu odnalezienia Sebastiana Sz., który jest poszukiwany przez organy ścigania. Piąty członek grupy, Krzysztof K. o pseudonimie Kosa, nie usłyszał zarzutów w sprawie uprowadzenia, jednak jest podejrzany o liczne napady na kierowców luksusowych samochodów oraz ciężarówki z drogim towarem.

Tajemnicze zniknięcie przedsiębiorcy w 2001 roku

Andrzej Dziamski był zamożnym mechanikiem i przedsiębiorcą, który 18 kwietnia 2001 roku wyjechał swoim samochodem z domu i od tego czasu nie był widziany. Wkrótce po zaginięciu w okolicach Poznania odnaleziono jego pojazd, na którym widoczne były ślady ostrzelania z broni palnej. Osoby odpowiedzialne za porwanie kontaktowały się z rodziną mężczyzny i domagały się okupu, jednak po krótkim czasie te kontakty zostały przerwane. Do chwili obecnej nie udało się odnaleźć Andrzeja Dziamskiego, a śledczy biorą pod uwagę podejrzenie, że mężczyzna mógł zostać zamordowany.

Źródło: Policja.pl

ROLKI