Ostatni taniec Leo Messiego. Pożegnał się z Argentyną. Były łzy, asysty, gol i skandal na koniec

Reprezentacja Argentyny pożegnała swoją ikonę. W ostatnim występie w kadrze Leo Messi zagrał z Beninem, notując na swoim koncie bramkę i dwie asysty. Mecz wygrany 3:0 upłynął w atmosferze hołdu dla piłkarza – kibice szaleli i płakali, podobnie koledzy z drużyny, a po 10 minutach spotkanie przerwano, by stadion mógł mu podziękować. Niesmak pozostawił jedynie przedziwny zgrzyt podczas emocjonalnej ceremonii, gdy na pierwszy plan wysunął się sponsor...

Zapłakany Leo Messi chowa twarz w dłoniach podczas pożegnania z kadrą Argentyny. O emocjach piłkarza przeczytasz na Eska.
Autor: EPA/ PAP Ostatni mecz Leo Messiego dla Argentyny
  • Lionel Messi pożegnał się z grą dla Argentyny, zaliczając 208. i ostatni występ.
  • Towarzyski mecz z Beninem zamienił się w narodowe święto na cześć 39-latka.
  • Sprawdź, jak przebiegło wzruszające pożegnanie legendy i co rozwścieczyło fanów na trybunach.

Wielkie emocje w Buenos Aires. Ostatni mecz Messiego w kadrze

Zanim zabrzmiał pierwszy gwizdek, płyta stadionu zamieniła się w miejsce hołdu. Zaprezentowano ogromną koszulkę z legendarnym numerem 10, w którym Leo Messi przez lata zdobywał trofea, a na materiale widniał napis „Gracias”. Przy akompaniamencie donośnej muzyki i pokazie fajerwerków zawodnicy wyszli na murawę. Messi pojawił się na boisku, pełniąc funkcję kapitana, a towarzyszyła mu trójka jego synów.

Smutny powrót piłkarzy do Polski po klęsce w Bośni. Sfrasowane miny mówią wszystko

Gdy na stadionie rozbrzmiał hymn narodowy w wykonaniu Fabio Santany, na twarzy 39-letniego zawodnika nie dało się jeszcze dostrzec wielkich emocji. Zupełnie inaczej wyglądał jednak Lionel Scaloni. Kamery telewizyjne szybko uchwyciły łzy w oczach trenera, który wraz z kadrą Albicelestes sięgnął po dwa triumfy w Copa America oraz złoto mistrzostw świata w 2022 roku.

QUIZ. W których reprezentacjach grają Yamal, Mpappe, Valverde i Raphinha? Dopasuj piłkarza do kadry
Pytanie 1 z 20
W jakiej reprezentacji gra Lamine Yamal?

Symboliczna przerwa i błysk geniuszu Messiego

Przed startem gry kapitan Beninu, Sessi D'Almeida, wręczył Argentyńczykowi nie tylko okolicznościowy proporczyk, ale też wyjątkową statuetkę i list. Znaczenie podarunków piłkarz wyjaśnił rywalowi płynnym hiszpańskim. Zgodnie z planem, po dziesięciu minutach od pierwszego gwizdka spotkanie wstrzymano, dając kibicom szansę na owację na stojąco dla ich bohatera. Ten magiczny moment uświetniły kolejne wystrzały pirotechniki.

Podczas pierwszych 45 minut Messi cztery razy starał się zaskoczyć golkipera Beninu. Uderzenia z dystansu i z rzutu wolnego wylądowały w rękawicach bramkarza, a przy dwóch okazjach w polu karnym minimalnie chybił celu. Prawdziwe konkrety nadeszły jednak zaraz po przerwie. Wtedy to z rzutu rożnego idealnie dośrodkował na nogę Nicolasa Otamendiego, który dał Argentynie upragnione prowadzenie.

Burza wokół Roberta Lewandowskiego. Jego klub z Chicago dolał oliwy do ognia!

Krótko po zdobyciu bramki, Otamendi opuścił murawę, dla którego starcie z Beninem również było pożegnaniem z reprezentacją. W 61. minucie kapitan gospodarzy dopisał do swojego konta drugą asystę, choć całą robotę zrobił Nico Paz, strzelając fenomenalnego gola z dalszej odległości i zmieniając wynik na 2:0. Chwilę wcześniej Messi znów postraszył rywali z rzutu wolnego, ale bramkarz stanął na wysokości zadania.

Niedługo po tym genialnym strzale Paz był faulowany w „szesnastce”, co dało gospodarzom rzut karny. Nie było wątpliwości, do kogo trafi piłka. W 71. minucie Messi pewnie umieścił futbolówkę w „okienku”, doprowadzając fanów do czystej euforii – skandowano jego imię i dziękowano za wspaniałą karierę. W swoim 208. i ostatnim meczu w barwach narodowych zdobył tym samym 126. bramkę.

Do samego końca 39-latek miał jeszcze szanse na powiększenie dorobku, ale z najbliższej odległości, w sytuacji niemal sam na sam z bramkarzem, raz przeniósł piłkę obok słupka, a w kolejnej próbie górą był golkiper rywali.

Gwizdy i zgrzyt na samym końcu. Sponsor ważniejszy od legendy?

Zaraz po końcowym gwizdku ruszyła wielka fiesta ze światłami i muzyką, którą bohater wieczoru oglądał z wyraźnym zadowoleniem. Gdy cała uwaga skupiła się na niebie, by obejrzeć zaplanowany pokaz dronów z przesłaniem dla ikony futbolu, nastąpił absurdalny moment. Zamiast podziękowań dla Messiego, podniebna iluminacja najpierw zaprezentowała logo sponsora reprezentacji. Wściekłość dziesiątek tysięcy fanów natychmiast przerodziła się w ogłuszające gwizdy.

Wcześniej gwiazdor zabrał głos, żegnając się z fanami słowami pełnymi emocji.

Co dalej z Janem Urbanem? Cezary Kulesza podjął decyzję!

Nie chcę odchodzić. Będzie mi was wszystkich brakować. Dziękuję Bogu za to, że jestem Argentyńczykiem, jestem dumny z bycia Argentyńczykiem, oraz za to, że udało mi się spełnić to marzenie z wami wszystkimi. Kocham was - zakończył Messi.

Odejście z reprezentacji, z którą był związany od 2005 roku, zamyka ważny rozdział. Mimo narodowej emerytury Messi nie kończy całkowicie przygody z boiskiem, ponieważ do końca 2028 roku ma ważny kontrakt z amerykańskim klubem Inter Miami.

ROLKI