Spis treści
- Biało-czerwoni pokonali albańską drużynę 2:1 po celnych trafieniach Roberta Lewandowskiego oraz Piotra Zielińskiego, co zapewniło im bilet do finałowego starcia barażowego o mundial.
- Zamiast hucznego celebrowania zwycięstwa, sportowcy ruszyli bezpośrednio do swoich pokojów, udowadniając pełne skupienie przed nadchodzącym wyzwaniem.
- Ostateczne starcie o wyjazd na mistrzostwa świata rozegra się między Polską a Szwecją we wtorek, 31 marca na stadionie w Sztokholmie.
Polska - Albania. Robert Lewandowski i Piotr Zieliński zapewnili cenny triumf
Zakończyła się niezwykle emocjonująca potyczka między Polską a Albanią. W trakcie tego spotkania nasza drużyna zdołała odwrócić losy rywalizacji, będąc w bardzo trudnej sytuacji. Początkowe czterdzieści pięć minut w wykonaniu polskich reprezentantów pozostawiało bardzo wiele do życzenia. Sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej przed przerwą, gdy straciliśmy bramkę w wyniku poważnej pomyłki Jana Bednarka. Druga połowa przyniosła jednak metamorfozę zespołu. Interwencja Jana Urbana w szatni okazała się kluczowa i błyskawicznie przyniosła oczekiwane rezultaty. Wyrównujące trafienie zapisał na swoim koncie Robert Lewandowski, wykorzystując precyzyjne dośrodkowanie od Sebastiana Szymańskiego. Niedługo potem Piotr Zieliński popisał się fenomenalnym uderzeniem z dystansu, które ostatecznie zapewniło nam cenną wygraną.
Polska w finale baraży o mistrzostwa świata! Ten duet uratował wynik z Albanią
"W drugiej połowie oczywiście Albania miała dwie sytuacje, ale tak z bliska miało się takie uczucie, że bardziej przejęliśmy kontrolę i tylko po prostu musimy strzelić bramkę i jak strzelimy tą jedną, to poczujemy wiatr w żagle i pójdziemy za ciosem"
Takie słowa padły z ust kapitana biało-czerwonych tuż po zakończeniu pomyślnego dla nas spotkania. Choć Robert Lewandowski, Piotr Zieliński i pozostali członkowie zespołu z pewnością mieli doskonałą okazję do celebrowania wygranej, zdecydowali się na całkowitą wstrzemięźliwość. Piłkarze zachowali się niezwykle profesjonalnie, mając z tyłu głowy świadomość, że zaledwie pięć dni dzieli ich od decydującej batalii z reprezentacją Szwecji.
Reprezentacja Polski pod obiektywem paparazzi. Kadrowicze zachowali się jak seminarzyści
Bezpośrednio po zakończeniu sportowej rywalizacji oraz rozmowach z przedstawicielami mediów, nasi reprezentanci skierowali się prosto do hotelu, w którym przebywają podczas obecnego zgrupowania. To właśnie tam czuwający paparazzi wykonali im serię nocnych fotografii. Patrząc na te ujęcia, można odnieść wrażenie, że sportowcy przypominali raczej pokornych kleryków niż uwielbiane przez tłumy gwiazdy. W takich okolicznościach wielu celebrytów zdecydowałoby się na głośną imprezę, jednak polscy zawodnicy doskonale rozumieją powagę sytuacji i fakt, że cel w postaci wyjazdu na mistrzostwa świata został osiągnięty dopiero w połowie. Czas na ewentualną zabawę nadejdzie dopiero w przypadku pokonania szwedzkiej ekipy. Przed budynkiem hotelu zgromadziła się grupa oddanych kibiców, którzy pragnęli wspólnie z Robertem Lewandowskim, Piotrem Zielińskim i resztą kadry cieszyć się z awansu. Decydujące starcie ze Szwecją, którego zwycięzca pojedzie na mundial, zaplanowano na wtorek, 31 marca w stolicy Szwecji.