Przedstawiciele amerykańskiego giganta wydali oficjalne oświadczenie wyjaśniające przyczyny tego dramatycznego zdarzenia, gdzie podano dokładne okoliczności stwierdzenia zgonu brazylijskiego wojownika. „Dziś rano, w poniedziałek, 3 sierpnia, nasz ukochany zawodnik wagi muszej, Allan Nascimento, został znaleziony nieprzytomny po tym, jak doznał zawału serca we śnie. Pomimo wysiłków zespołu medycznego, lekarz stwierdził zgon na miejscu zdarzenia” – czytamy w komunikacie federacji.
W dalszej części opublikowanego komunikatu przekazano słowa ogromnego wsparcia dla otoczenia zmarłego sportowca. „W tym niezwykle trudnym czasie składamy najszczersze kondolencje rodzinie Allana, przyjaciołom, kolegom z drużyny i bliskim” – dodano w oświadczeniu UFC.
Brazylijczyk podpisał kontrakt z najlepszą organizacją MMA globu w 2021 roku. Pierwszy raz do oktagonu wszedł podczas gali UFC 267, która polskim kibicom kojarzy się z bolesną utratą mistrzowskiego pasa przez Jana Błachowicza. Wprawdzie debiutanckie starcie zakończyło się przegraną, ale w kolejnych występach zanotował fenomenalną serię czterech triumfów z rzędu.
Ostatni raz publiczność mogła podziwiać jego umiejętności pod koniec czerwca bieżącego roku. Zmierzył się wtedy z Mitchem Raposo i po niezwykle zaciętej i równej walce musiał ostatecznie uznać wyższość rywala, przegrywając przez niejednogłośną decyzję sędziów punktowych.
Zawodowe starty w mieszanych sztukach walki rozpoczął na początku minionej dekady, budując imponujący dorobek. W trakcie trzynastu lat profesjonalnej rywalizacji stoczył łącznie dwadzieścia dziewięć oficjalnych pojedynków, wychodząc zwycięsko z dwudziestu dwóch z nich i ponosząc zaledwie siedem porażek.
Na co dzień utalentowany wojownik trenował w swoim rodzinnym kraju. Był dumnym reprezentantem słynnego Chute Boxe, które od lat cieszy się statusem jednego z najbardziej utytułowanych klubów w całej historii sportów walki na świecie.