Legia powalczy o fotel lidera. Czeski snajper wzmocni stołeczny klub?

4. kolejka Ekstraklasy odbędzie się w okrojonym składzie – zobaczymy zaledwie siedem spotkań z zaplanowanych dziewięciu. Spotkanie Lecha Poznań zostało przełożone, co oznacza, że lider prawdopodobnie straci swoje pierwsze miejsce. Wicelider Ekstraklasy, Legia Warszawa, staje przed dużą szansą i podejmie w piątek Radomiaka Radom.

Nogi piłkarza uderzającego w piłkę na boisku podczas meczu Ekstraklasy. O wynikach rozgrywek przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Noga piłkarza w czarnym korku uderzająca w białą piłkę na zielonym boisku.

Legia przed szansą objęcia pierwszego miejsca

Legia Warszawa, mająca po trzech meczach siedem punktów, zmierzy się w piątek w derbach województwa mazowieckiego z Radomiakiem Radom. Spotkanie rozpocznie 4. kolejkę rozgrywek najwyższej polskiej ligi. Ze względu na przełożone mecze m.in. dotychczasowego lidera, Lecha Poznań, stołeczna drużyna staje przed dużą szansą na objęcie pierwszej pozycji w tabeli po tej serii spotkań.

Stołeczny zespół przed rywalizacją dokonał głośnego transferu. Do drużyny dołączył napastnik reprezentacji Czech Jan Kuchta, wypożyczony ze Sparty Praga z opcją wykupu. W ubiegłym sezonie czeskiej ligi 29-letni zawodnik zdobył 12 bramek, a w sezonie 2023/24 aż 17. Występował też na boiskach zagranicznych, grając w barwach Lokomotiwu Moskwa i duńskiego FC Midtjylland.

"To kompleksowy, bardzo dobry napastnik. Posiada zdolności i doświadczenie, aby odpowiednio zafunkcjonować w Legii, ale ostatecznie życie to zweryfikuje. Jego CV pokazuje, że za granicą statystyki nie były tak dobre jak w Czechach. Wierzę, że Legia to miejsce, gdzie się odnajdzie" - powiedział na konferencji przed meczem trener gospodarzy Marek Papszun.

"Oczekuję od niego, że szybko wejdzie do rywalizacji i podniesie poziom innych napastników. W trakcie sezonu zdarzają się urazy i kartki. Ważne, abyśmy mieli czterech napastników, którzy będą ze sobą rywalizować. Niech każdy z nich zdobędzie po 10 bramek, a będziemy mieć 40 trafień" - dodał.

"Kibicowsko to mecz przyjaźni, lecz na boisku każda drużyna walczy o swoje."

Górnik kontra Wisła - hit niedzielnego wieczoru?

W tabeli wyróżnia się również Górnik Zabrze, który jako jedyny posiada komplet punktów na swoim koncie (sześć), ale plasuje się na trzeciej pozycji przez jeden zaległy mecz. Zabrzanie, rywalizujący w czwartek w 3. rundzie eliminacji Ligi Europy z Ferencvarosem Budapeszt, w niedzielę na własnym stadionie zmierzą się z beniaminkiem, Wisłą Kraków.

Rywalizacja dwóch uznanych drużyn zapowiada się interesująco. Obie zasłużone dla polskiej piłki marki, które sięgały wielokrotnie po mistrzostwo kraju (Górnik 14 razy, a Wisła 13), spotkają się w bezpośrednim starciu. Wisła świetnie spisuje się po powrocie do elity, a za jej sukcesy odpowiada m.in. Jordi Sanchez – lider klasyfikacji strzelców, który trafił już czterokrotnie. Niezwykle interesująco będzie również w Łodzi, gdzie miejscowa ekipa zmierzy się z Koroną.

Rolki